Czy kogoś może dziwić, że Anna boi się Rafała? W " M jak Miłość " dozorca skutecznie ją osacza. Anna Gruszyńska (Tamara Arciuch) ma liczne powody do strachu. W 1144 odcinku dozorca Rafał (Przemysław Bluszcz) gorąco zapewnia ją o swoim oddaniu. Przekonuje, że gotów jest dla jej szczęścia zrobić absolutnie wszystko. Kobieta nie wie co ma o tym myśleć. Pierwszą reakcją jest lęk.
Dozorca z siedliska już kilka razy próbował zabić Wernera (Jacek Kopczyński). Jest zdeterminowany, a kolejną jego ofiarą może być nieświadoma niczego Anna. W końcu Werner traktował wszystkie ''wypadki'' jako przypadkowe zbiegi okoliczności. Niemniej, Anna czuje się źle w towarzystwie dozorcy. Gdy w 1144 odcinku ''M jak miłość'' Rafał klęka przed nią, Gruszyńska nabiera obaw. Mężczyzna wyznaje jej wprost:
Spełnię każde pani życzenie.
Z jego głową wyraźnie jest coś nie tak. Anna w końcu to widzi. Wkrótce okazuje się, że Rafał jest psychopatycznym mordercą! Prywatne śledztwo Ewy (Dominika Kluźniak) i Marka (Kacper Kuszewski) dowiedzie, że była żona dozorcy, także Anna, cudem przeżyła zamach na swoje życie. Do tego jest podobna do Gruszyńskiej.
1144 odcinek "M jak Miłość" już w poniedziałek, 18 maja o godz. 20.40 w TVP2.
socha
Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem
Piotra Polka przestrzegano, by nie mówił o chorobie. "Jestem po przeszczepie"
Księżniczka musi iść do wojska. Tyle czasu spędzi w armii
Żona zostawiła go dla 21-latka. To, co członek Ich Troje zastał po powrocie z trasy, było ciosem
Ciąg dalszy afery po skandalicznym zachowaniu Kłeczka. Ziemiec nie miał litości. "Niedopuszczalne"
Olbrychski grzmi, że go ocenzurowano. Napisał list do Tuska. "To jest naplucie mi w twarz"
Nie pałac ani nie apartament. Tak naprawdę wygląda dom Donalda Tuska
Zarzucili Lewandowskiej, że "zostawiła" córki i zajęła się swoimi sprawami. A mnie zastanawia jedna rzecz
Córka Toma Cruise'a i Katie Holmes zadebiutowała w teatrze. Szok, ile osób przyszło na jej występ
"Otworzyłem oczy, gdy auto było w rowie". Kierowca po raz pierwszy zabrał głos po śmierci Łukasza Litewki