Już w najbliższą niedzielę widzowie polsatowskiego show "Must be the music" będą mieli okazję obejrzeć wokalny popis Katarzyny Moś, która zaśpiewa piosenkę "Natural woman" Arethy Franklin. Nazwisko Moś nie jest może powszechnie znane, jednak dziewczyna ma na swoim koncie doświadczenie, o jakim niejeden uznany polski wokalista mógłby tylko pomarzyć.
Dwa lata temu Kasia spędzała wakacje w Kalifornii. W jednym z pubów karaoke w Los Angeles obdarzoną anielskim głosem Polką zachwyciła się założycielka słynnej grupy "Pussycat Dolls". Z miejsca zaproszono Moś do wspólnej trasy koncertowej.
Piękna Ślązaczka po przeżyciu przygody swojego życia postanowiła jednak wrócić do Polski. Czy występ w "Must be the music" pomoże jej zawojować polski rynek muzyczny?
Olinek
Ania Rusowicz wprost o rozwodzie. "Za wolność zapłaciłam prawie sześć zer"
Tak wygląda mieszkanie Julii Wieniawy. Gdy zobaczycie garderobę, złapiecie się za głowę
Skandaliczne zachowanie Trumpa. Dotykał żonę po pośladkach przy królu. Zdjęcie trafiło do sieci
Kto zyskał, a kto stracił na akcji Łatwoganga? Sukces influencera to nie dzieło przypadku
Takimi słowami Sikorski przywitał się z dziennikarką TV Trwam. Nagranie obiegło sieć
Apel policji ws. śmiertelnego wypadku Łukasza Litewki. Wydano oświadczenie
Znany ksiądz ocenia zbiórkę Łatwoganga. Główczyński: Wielu starszych wciąż myśli, że internet to...
Tak ojciec Poczobuta dowiedział się o uwolnieniu syna. "Padnę przed nim na kolana i ucałuję go w rękę"
Cztery słowa Trumpa wystarczyły. Król Karol III i królowa Camilla zaczęli chichotać