Podaliśmy już nowe szczegóły bójki Moniki Jarosińskiej z Dodą . Według naszego informatora Jarosińska chciała wypromować się na tej aferze i z pomocą zwróciła się do menadżera Radka Majdana Marcina Szczutkowskiego .
Innego zdania jest narzeczony Moniki Jarosińskiej, Robert Korzeniewski. Wysłał do naszej redakcji oświadczenie:
To nieprawda. Monika swoim dotychczasowym postępowaniem, brakiem chęci do jakichkolwiek wypowiedzi, udowodniła że nigdy nie zależało jej na promowaniu się na kimkolwiek. Monika jest ofiarą całej sytuacji a jej dotychczasowe komentarze do tej sprawy były zawsze bardzo oszczędne i wyważone, podczas gdy wszelkie medialne "bomby" dotyczące zajścia do jakiego doszło pomiędzy Moniką a Dodą, wychodziły zawsze od innych osób. Dziwnym trafem wszyscy, ZA WYJĄTKIEM MONIKI, chcą się przypromować na aferze z Dodą, a nikt nie zauważa że prokuratura potwierdziła, że Monika została pobita i jej grożono umywając jednocześnie ręce stwierdzając, że pobicie to "niska szkodliwość społeczna".
Bójkę Dody i Moniki Jarosińskiej komentują niemal wszyscy. Faktem jest, że Monika robi to oszczędnie. Pojawia się zatem pytanie - komu tak naprawdę zależy na wypromowaniu się na tej aferze?
Mrock
Aukcja Musiała na WOŚP z niespodziewanym finałem. Zszokowany aktor zabrał głos
Grafolożka wzięła pod lupę podpisy Nawrockich. Takie ma wnioski. "Silny kręgosłup wartości"
Natalia Kukulska pokazała zdjęcie córki. 20-latka to kopia Anny Jantar
Hładki nie ma wątpliwości. Tak ocenił postawę Anny Wendzikowskiej ws. mobbingu
Rozenek szybko wyleciała ze śniadaniówki, o której marzyła. Hładki ma teorię. "Problem polegał na tym..."
Córka Nicole Kidman robi karierę w świecie mody. Wystąpiła w pokazie znanego projektanta
Internauci oburzeni wpisem Chorosińskiej o Owsiaku. "Milczenie jest złotem"
Hakiel zaskoczył wyznaniem na temat problemów z alkoholem. "Na pewno lubiłem wypić za dużo"
Oto sekrety świetnej formy Katarzyny Glinki. "Trzymam się tego, bo wtedy lepiej się czuję"