Horodyńska dzieli gust Polaków na dwie grupy. "Zastanawiam się, ile będzie jeszcze..."

Joanna Horodyńska bez ogródek ocenia modowe wybory Polaków. W rozmowie z Plotkiem wyznała, jak ocenia nasze społeczeństwo pod względem sposobu ubioru.
Joanna Horodyńska
Fot. KAPiF, Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl

Joanna Horodyńska jest od lat jedną z najpopularniejszych polskich stylistek. 26 sierpnia celebrytka pojawiła się na ramówce TVN, jak zwykle prezentując się w ciekawej kreacji - tym razem postawiła na fioletowe spodnie, beżową koszulę z trenem oraz dodatek w postaci torebki-żaby. W rozmowie z reporterem Plotka Marcinem Wolniakiem, Horodyńska opowiedziała, jak pod kątem modowym ocenia polskie społeczeństwo.

Zobacz wideo Horodyńska podsumowała gust Polaków. "Są dwie grupy."

Joanna Horodyńska szczerze o modzie wśród Polaków. "Ludzie mogą być kreatywni"

Horodyńska wyznała na starcie rozmowy, że jej zdaniem Polacy dzielą się obecnie na dwie grupy. - Jest jedna grupa, która ubiera się tak bardzo podobnie do siebie, tak jakbyśmy mieli po prostu klony, czyli kopiuj w klej, maszynowo. (...) I druga grupa, taka, która rzeczywiście jest bardzo kreatywna, interesuje się tą modą, ubiera się oryginalnie, jest więcej indywidualizmu w tym. I to się tak podzieliło - wyjaśniła nam stylistka. Horodyńska ma zastanawiać się również, kiedy taki stan rzeczy się zmieni. 

Ja zwracam uwagę i na to, i na to, bo zastanawiam się, ile będzie jeszcze kopii z jednej strony, a z drugiej strony, jak bardzo ludzie mogą być kreatywni. Przecież wyobraźnia jest nieskończonością

- zauważyła ekspertka modowa. Podzieliła się także opinią na temat rosnącego w Polsce trendu na kupowanie ubrań z drugiej ręki.

Joanna Horodyńska docenia, że ludzie stawiają na vintage. "Nie ma takich rzeczy w sklepach"

- Ubrania zaczynają być coraz droższe. Ludzie wiedzą, że z drugiej ręki kupią coś, co jest zdecydowanie tańsze, a też będzie miało taką wartość, albo będzie miało tę namiastkę luksusu. I to jest bardzo dobre - skomentowała dalej Horodyńska, pytana o Polaków kupujących w second-handach. - Ja sama zaczęłam dużo rzeczy kupować vintage. Nawet takich bardzo, bardzo już dawnych. I mam w swojej szafie kilka perełek. (...) I nagle się okazuje, że one są niezwykłe, że nie ma takich rzeczy w sklepach - podkreśliła stylistka, doceniając to, że nasi rodacy napędzają trend na vintage.

- Rzeczywiście ludzie kupują dlatego, że ubrania stały się drogie, a też są bardzo inteligentni, mądrzy i wiedzą, że zasypywanie świata kolejnymi ubraniami nie ma sensu, więc lepiej zrobić rotację. Jestem za tym, absolutnie - podsumowała Horodyńska.

Więcej o: