Colin Farrell od lat mierzy się z pytaniem, co stanie się z jego starszym synem, gdy jego i jego matki zabraknie. James zmaga się z zespołem Angelmana, rzadkim zaburzeniem neurogenetycznym, przez które nie mówi i potrzebuje pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Aktor postanowił odpowiednio zabezpieczyć jego przyszłość, a osobiste doświadczenia skłoniły go także do założenia fundacji wspierającej dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną.
James, syn Colina Farrella i modelki Kim Bordenave, miał kilka lat, gdy usłyszał diagnozę - zespół Angelmana. Rzadkie zaburzenie neurogenetyczne dotyka jedną osobę na 15 tys. Przyczyną schorzenia jest mutacja lub brak genu UBE3A na 15. chromosomie. Choroba objawia się już w pierwszym roku życia dziecka, które nie raczkuje ani nie gaworzy. Diagnoza stawiana jest najczęściej pomiędzy trzecim a siódmym rokiem życia. Zespół Angelmana wiąże się nie tylko z niepełnosprawnością intelektualną. U chorych pojawiają się problemy z koordynacją ruchową oraz trudności z komunikacją. Syn aktora nie mówi i potrzebuje pomocy przy codziennych czynnościach, takich jak mycie się czy ubieranie. Na chorobę nie ma lekarstwa, ale leczeniem można łagodzić jej objawy.
Colin Farrell zdecydował się na zapewnienie synowi opieki w specjalistycznym ośrodku.- Niektórzy rodzice chcą sami opiekować się swoim dzieckiem i to szanuję. (...) To byłby mój horror - mój największy lęk to, co by się stało, gdybym jutro dostał zawału lub Kim miała wypadek samochodowy i nagle by nas zabrakło? - przyznał w rozmowie z magazynem "Candis".
W 2024 roku aktor zdecydował się założyć Colin Farrell Foundation. Fundacja ma wspierać dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną poprzez rzecznictwo, edukację oraz innowacyjne programy. - Od lat chciałem zrobić coś, co zapewniłoby rodzinom dzieci z niepełnosprawnościami szansę na większe wsparcie. James i osoby podobne do niego zasługują na większą samodzielność oraz poczucie przynależności do wspólnoty - podkreślał gwiazdor.
20 kg w dół po 60-tce. Nie siłownia ani dieta cud. Dowbor zdradziła swój sekret
Jabłczyńska nie wróci do "Nigdy w życiu". Rozgoryczona mówi o kulisach. "Wiem dlaczego"
Występ Steczkowskiej w Sopocie rozjuszył widzów, a Młynarska wytknęła TVN błąd
Milion na koncie, a spokoju nie było przez lata. Zwycięzca "Milionerów" wyjawił, co stało się po wygranej
Myślą, że to córka Grocholi zastąpi Jabłczyńską. "Proszę honorowo zrezygnować i oddać rolę". Jest reakcja Szelągowskiej
Autorka zdjęcia Łukasza Litewki odniosła się do afery. "Moją intencją nie było zarabianie na śmierci"
Odpadł z "Milionerów", a potem poszedł do sądu. Pogrążyła go kajzerka
Rojek przez lata mocno zmienił wizerunek. W Sopocie porwał publiczność
Huczało o relacji Krupy z Tarczyńskim. Tylko nam mówi, co ich łączyło: Moją całą motywacją były...