Na przestrzeni lat modele promocji marek wielokrotnie się zmieniały. Reklamy pojawiały się w gazetach, telewizji oraz ostatecznie w internecie i aplikacjach mobilnych, zewsząd zachęcając nas do zakupu konkretnych produktów i usług. W kampaniach reklamowych nigdy nie brakowało przy tym znanych twarzy - poczynając od Britney Spears i Beyonce, promujących przed laty Pepsi, kończąc na Lady Gadze, reklamującej biżuterię Tiffany & Co. Czy faktycznie udział gwiazd w kampaniach ma realne przełożenie na wzrost sprzedaży danych marek? Porozmawialiśmy o tym z ekspertkami ds. biznesu - Dominiką Żak i Anną Wykurz.
- Gwiazda sama w sobie nie sprzedaje produktów. Sprzedaje zaufanie, które ludzie do niej mają. Jeśli odbiorcy gwiazdy to klienci marki, kampania zarabia. Jeśli nie, marka płaci za rozpoznawalność, a nie za sprzedaż - wyjaśniła nam na starcie Dominika Żak, strateg biznesu i założycielka marki DeeZee. Bazując na własnym przykładzie, ekspertka wskazała, na co przy tworzeniu kampanii reklamowych faktycznie powinny zwracać uwagę firmy. - Przez prawie 19 lat budowałam DeeZee i robiliśmy dużo współprac z influencerkami. Najlepsze wyniki dawały te, gdzie ich odbiorczynie były naszymi klientkami. Nie te z największym zasięgiem - podkreśliła Żak.
- Obecnie mamy bardzo ciekawy trend. Duże marki coraz częściej szukają człowieka, który wniesie do komunikacji autentyczność i ten słynny human touch. Chodzi o to, aby odbiorcy mogli utożsamiać się nie tylko z produktem, ale również z osobą, która za nim stoi - skomentowała także dla Plotka Anna Wykurz, strateg marketingowa i doradczyni biznesowa. Specjalistka odniosła się dalej również do błędów, które zdarzają się przy tym firmom. - Z kolei małe marki często próbują wyglądać na większe, niż są, przez co ich komunikacja staje się bardzo korporacyjna. A przecież ich największą siłą jest właśnie autentyczność i bliskość - stwierdziła Wykurz.
Ekspertki jasno podsumowują przy tym kwestie gwiazdorskich kampanii reklamowych. - Markom nadal się to opłaca. Pod warunkiem, że patrzą na sprzedaż, a nie na zasięgi - zaznaczyła Dominika Żak. - Badania mówią zresztą to samo. Samo znane nazwisko podnosi sprzedaż średnio o kilka procent, resztę robi dopasowanie gwiazdy do marki - dodała specjalistka, odnosząc się również do niedawnej premiery kampanii marki biżuteryjnej z udziałem Dody. - Biżuteria i Doda to akurat sensowne połączenie, ponieważ to kategoria wizerunkowa, a tam gwiazdy działają najlepiej - podsumowała Żak.
Do tzw. dopasowania gwiazdy i danej firmy odniosła się również Anna Wykurz. - Uważam, że niezależnie od tego, czy angażujemy gwiazdę, influencera czy eksperta, najważniejsze jest dopasowanie i wiarygodność. Jeśli ta osoba naprawdę identyfikuje się z marką i współpraca jest naturalna, wtedy ma ona ogromną wartość marketingową - podkreśliła znawczyni biznesu, nawiązując również bezpośrednio do kwestii odbiorców reklam. - Dzisiaj konsumenci bardzo szybko wyczuwają, co jest autentyczne, a co jest tylko reklamą - dodała na koniec Wykurz.
Kolejny bolesny cios dla Brada Pitta. Tuż po 18. urodzinach jego córka złożyła dokumenty w sądzie
Współpraca Sanah z marką piwa wywołała burzę. Śpiewak: Okazała się chciwa i bezwzględna
Awantura w PiS. Matecki zaatakował Pawłowską. Nie miała litości. "Idź się napić i zwiedzać dachy". Dalej mocniej
Pyrrusowe zwycięstwo Cher. Spór z wdową po Sonnym Bono będzie ją kosztował fortunę
"Gotowałam" z Lewandowską. Kazała mi pokroić pomidory i dodać cebulę. Tu zaczęły się kłopoty
Wakacje Koroniewskiej i Dowbora są dalekie od sielanki. "Poparzenia, dwa wybite palce..."
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Słynnemu aktorowi puściły hamulce. Uderzył w Trumpa. "Zniszczony człowiek"