Śniadaniówki muszą podlegać ciągłym zmianom, żeby utrzymać widza. Rzadko zdarza się, żeby para prowadzących cieszyła się sympatią przez długie lata, nie opatrzyła się i nie znudziła. Ewenementem na rynku są Marcin Prokop i Dorota Wellman. W pozostałych przypadkach zmiana goni zmianę i co rusz pojawiają się nowe nazwiska, nowe duety, czasami w dość zaskakujących konfiguracjach. 20 czerwca ogłoszono, że do ekipy "Dzień dobry TVN" dołączają razem Jan Pirowski i Izabella Krzan, ale w ostatnim czasie zmian w śniadaniówkach było więcej. Wszystkie wyszły na dobre?
Mówiąc szczerze, sporym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że Izabella Krzan tak długo musiała czekać na swoją szansę w "DDTVN". W erze Joanny Kurskiej w roli szefowej "Pytania na śniadanie" Krzan prowadziła program z Tomaszem Kammelem i była w tym świetna. Izabela ma w sobie coś, co ma też Paulina Krupińska - tzw. telewizyjna uroda łączy się tu z intelektem, wyczuciem, dozą pewności siebie i profesjonalizmem. Krzan to zwierzę telewizyjne i jestem przekonany, że będzie pożądana przez telewizyjnych decydentów jeszcze przez długie lata. Zestawienie jej z Janem Pirowskim, jednym z największych odkryć telewizyjnych w ostatnim czasie, to dobre posunięcie. Mam przeczucie, że ten duet sprawdzi się na wizji, chociaż początkowo zapewne będą pojawiać się i krytyczne komentarze. To zapewne kwestia przyzwyczajenia się widzów do nowego duetu.
Zerknijmy w stronę największej konkurencji "Dzień dobry TVN", czyli "Pytania na śniadanie". W ostatnim miesiącach też nie obyło się tu bez zmian. Lubię większość duetów z "PnŚ" i jako widz najchętniej włączam właśnie tę śniadaniówkę. Chemię na ekranie mają Grzegorz Dobek i Marta Surnik, a także Ania Lewandowska i Robert Stockinger. Odkrywcze jest dla mnie jednak także połączenie Agnieszki Woźniak-Starak i Łukasza Kadziewicza. I tu jest pewien paradoks - nie przepadałem za tym, gdy Woźniak-Starak prowadziła "DDTVN", natomiast uwielbiam ją w roli prowadzącej "PnŚ". Nie wiem, z czego to może wynikać, ale podejrzewam, że inna atmosfera w pracy, może większy luz, powrót do niektórych znajomych twarzy sprzed lat. I oczywiście udany współprowadzący. Woźniak-Starak ewidentnie dobrze czuje się w "Pytaniu" i to widać. Dla mnie to jest zaskoczenie sezonu. Pozytywne.
Drugie zaskoczenie związane z "PnŚ" to połączenie Łukasza Nowickiego z Marzeną Rogalską. Naprawdę nie byłem fanem tego, jak Nowicki prowadził śniadaniówkę, chociaż doświadczenie ma przecież wieloletnie. Zawsze mi się wydawało, że gada jakieś dyrdymały, za dużo wtrąceń, dygresji wybijających z rytmu programu, żarty w stylu Karola Strasburgera. No, ale trafił na Marzenę i, matko jedyna, jak ten duet żre! To jest połączenie niemal doskonałe. Oni po prostu mają wspólne flow, sami rozśmieszają się do łez i to udziela się widzowi, doskonale wyczuwają swoje tempo i energię. To powoduje, że oglądanie ich razem na ekranie to czysta przyjemność. Zresztą doskonale sprawdzili się także jako prowadzący wiosennej ramówki TVP. To była chyba najzabawniejsza ramówka, na której byłem w życiu, a trochę już tego przerabiałem. Połączenie Rogalskiej i Kammela to jest nic przy połączeniu Rogalskiej z Nowickim - order dla kogoś, kto to wymyślił (nie musi być Orła Białego!).
I na koniec trzeci kawałek telewizyjnego tortu, czyli "halo tu polsat". No cóż, nie jestem fanem prowadzących przesadnie dbających o swój PR, od których bije sztuczność, którzy się mizdrzą zbytnio do widza i nie są zabawni. Nie lubię sztuczności na ekranie, to nie te czasy. Era tzw. pind przy kwiatku dawno się skończyła. Dlatego bezapelacyjnym duetem moich marzeń w "halo" są Olek Sikora i Ola Filipek. Zabawni, spontaniczni, pełni pozytywnej energii, elokwentni - same ochy i achy! Oceniać mają jednak przede wszystkim widzowie, przypomnijmy więc, że ten duet otrzymał już Jupitera Roku głosami tysięcy czytelników Plotka. Olki, to jest to!
Niespodziewane doniesienia ze sceny na koncercie TVN. Do "Dzień dobry TVN" dołącza nowa prowadząca
Występ Rodowicz podzielił widzów TVP. "Tego nie da się oglądać" vs "najlepsza"
Lewandowscy i Morrone w pierwszym rzędzie na pokazie Dolce&Gabbana. Styliści wydali werdykt
Jeremy Clarkson usłyszał druzgocącą diagnozę. W najnowszym nagraniu wyznał, jak się czuje
Wszyscy patrzyli na Lewandowską w Mediolanie. Jej mąż wcale nie odstawał: Chciałoby się widzieć więcej takich par
Trump znów uderzył w Meloni. Premierka Włoch: Moja popularność to nie jest twoja sprawa
Wśród światowych elit i gości Obamy w Chicago. Omenaa Mensah zdradza kulisy wyjazdu
Ma dom na działce ROD. W łazience właściciele mogą podziwiać niebo i korony drzew
Olek Klepacz schudł aż 50 kilogramów. Tak dziś wygląda lider Formacji Nieżywych Schabuff