Chwalińska zabrała głos po finale Rolanda Garrosa. O jej przemówieniu będzie huczało. "Pozbawiona gwiazdorskich zachowań"

Maja Chwalińska osiągnęła niebywały sukces, docierając do finału French Open. Tam musiała uznać wyższość Mirry Andriejewy. W rozmowie z Plotkiem jej wizerunkowi przyjrzała się ekspertka od PR Marta Rodzik.
Maja Chwalińska
Fot. REUTERS/Guglielmo Mangiapane, REUTERS/Benoit Tessier

Maja Chwalińska dotarła do finału Rolanda Garrosa 2026. Polska tenisistka przedzierała się do turnieju przez kwalifikacje. W pierwszej rundzie pokonała mistrzynię olimpijską właśnie z paryskiej mączki, Qinwen Zheng. Następnie odprawiła z kwitkiem Elise Mertens, Marię Sakkari oraz Diane Parry. W ćwierćfinale ograła Annę Kalińską, a w półfinale była lepsza od Diany Sznajder. W finale zmierzyła się z Mirrą Andriejewą. Musiała uznać wyższość rosyjskiej zawodniczki. W rozmowie z Plotkiem ekspertka przeanalizowała zachowanie Chwalińskiej. To ekspertka od PR Marta Rodzik powiedziała o wizerunku tenisistki. 

Zobacz wideo Niebywała historia Chwalińskiej. Przeżyła koszmar, teraz rządzi w Roland Garros

Maja Chwalińska osiągnęła wielki sukces. Ekspertka przeanalizowała jej wizerunek 

W rozmowie z Plotkiem Marta Rodzik zwróciła uwagę na to, jak dziś wygląda wizerunek Chwalińskiej. - Kluczowe z perspektywy wizerunkowej byłoby nie tylko samo zwycięstwo, ale również sposób, w jaki zachowałaby się bezpośrednio po meczu. Kibice i media w takich momentach zwracają uwagę na autentyczność emocji, a nie wyłącznie na sportowy wynik - zauważa ekspertka od PR.

Rodzik wzięła pod lupę również przemowę Chwalińskiej po meczu. - Maja buduje wizerunek zawodniczki pracowitej, naturalnej i pozbawionej gwiazdorskich zachowań, dlatego najbardziej spójne z jej marką osobistą były szczere emocje, podziękowania dla sztabu, rodziny oraz kibiców. W komunikacji szczególnie dobrze odbierana jest pokora połączona z dumą z osiągniętego sukcesu - stwierdziła. - W przemowie z punktu widzenia PR ogromne znaczenie miało także okazanie szacunku rywalce. Wielcy mistrzowie są oceniani nie tylko przez pryzmat trofeów, ale również klasy. To właśnie takie gesty budują długofalowy kapitał wizerunkowy i sprawiają, że sportowiec zyskuje sympatię także poza kortem - wyjaśniła w rozmowie z nami. 

Specjalistka ds. PR zwróciła również uwagę na słowa wypowiedziane przez zwyciężczynię. - Mirra Andriejewa również odniosła się z szacunkiem do Mai, trenerów, rodziny i psycholożce. Obie młode tenisistki pokazały wielką kulturę osobistą w swojej przemowie mimo zmęczenia i stresu jaki towarzyszy przy takich ważnych meczach - skwitowała. 

Rodzice Mai Chwalińskiej o zmaganiach córki z depresją

W 2021 roku Chwalińska postanowiła zawiesić karierę. Na kilka miesięcy przed 20. urodzinami ujawniła, że zmaga się z depresją. - Próbowaliśmy rozmawiać, wszyscy próbowali, ale depresja jest taką chorobą podstępną. To były ciężkie czasy, ale już, całe szczęście, mamy to za sobą. Nie życzę nikomu, żadnym rodzicom, żeby musieli przez to przechodzić - mówili rodzice tenisistki w "Dzień dobry TVN".  - Podziwiam ją za to, że daje radę. Po tym ostatnim meczu... Dla mnie to był jakiś artyzm, że potrafiła przy tym przeziębieniu wytrwać ten mecz - mówiła mama polskiej tenisistki. 

Więcej o: