Tylko u nas

Zborowska powiedziała nam, jak wychowuje córki. "Przed tym trzeba dzieci chronić"

Zofia Zborowska ujawniła w rozmowie z Plotkiem, że w jej domu panują jasne zasady związane z korzystaniem z ekranów przez dzieci. Nie owijała w bawełnę.
Zofia Zborowska powiedziała nam, jak wychowuje córki
KAPIF, instagram.com/zborowskazofia

Zofia Zborowska jest szczęśliwą żoną Andrzeja Wrony i mamą dwóch córek - czteroletniej Nadzi i dwuletniej Jaśminy. W rozmowie z Plotkiem aktorka i influencerka ujawniła, w jaki sposób wraz z mężem wychowuje swoje pociechy. Na jaw wyszło, że para chce chronić córki przed wirtualnymi zagrożeniami jak najdłużej.

Zobacz wideo Zborowska tak wychowuje córki. "Przed tym trzeba dzieci chronić"

Zborowska w ten sposób wychowuje córki. Wyznaczyła jasne zasady

Zofia Zborowska doskonale zdaje sobie sprawę ze współczesnych zagrożeń, które dotyczą nie tylko otaczającej nas rzeczywistości, ale i tej wirtualnej. Z tego względu wciąż chroni wizerunki swoich córek w sieci, ale nie tylko. W rozmowie z Weroniką Zajac z Plotka ujawniła, jakie jeszcze zasady wprowadziła w domu, by zapewnić bezpieczeństwo czteroletniej Nadziei i dwuletniej Jaśminie, i wychować je na mądre dziewczyny. 

 - Czas przed ekranem jest bardzo krótkim czasem. Bajki zaczęła starsza córka oglądać dopiero, jak miała trzy lata. Z młodszą już nie jest tak łatwo, bo starsza ogląda. Chronimy ich wizerunek w sieci i będziemy to robić myślę, że zawsze. Mam nadzieję, że media społecznościowe będą miały dopiero, jak będą miały jakieś 16 lat. To nam się nie zmieni - zapewniła Zofia Zborowska.

Zborowska przyznaje: Dla mnie to jest nie do pomyślenia

W dalszej części rozmowy Zofia Zborowska otworzyła się na temat zagrożeń związanych z rzeczywistością wirtualną. Podkreśliła, że należy do pierwszego pokolenia, które musi radzić sobie z wychowaniem dzieci w tej przestrzeni. - Żyjemy w bardzo trudnych czasach. Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które wychowuje dzieci w tej wirtualnej rzeczywistości, która nie do końca jest wirtualną rzeczywistością, bo już z tego, co wiem, to dzieci w wieku nastu lat chodzą na jakieś koncerty wirtualne. Spotykają się z ludźmi, żeby grać w jakieś gry. Ja nie wiem, czy jestem jeszcze boomerką, czy nie, ale dla mnie to jest nie do pomyślenia - wyznała.

Zofia Zborowska nie ma wątpliwości, że przed tym wszystkim musi chronić dzieci. - Wypuszczanie dziecka samego do internetu to jest dokładnie tak, jakbyś wypuściła dziecko samo do miasta. Może im się stać krzywda. Mogą zobaczyć sceny, sytuacje, których absolutnie nie powinny widzieć w swoim wieku. I również mogą być zaczepione przez osoby, które są tam ze złymi intencjami - podkreśliła.

Więcej o: