Kazik skomentował zachowanie Filipa i Bianki Chajzerów. "To jest prostytucja przecież"

Kazik Staszewski nie oszczędził nowego pomysłu na biznes Bianki i Flipa Chajzerów. Muzyk nie przebierał w słowach, a jednocześnie nie krył rozbawienia.
Kazik i Chajzerowie
Fot. kazikstaszewski63/Instagram; KAPIF

Kazik Staszewski jest nie tylko muzykiem i kompozytorem, który zyskał sławę jako lider zespołu Kult, lecz także felietonistą, który przez lata pisał na łamach "Gazety Wyborczej". Gwiazdor nie publikuje już w tam felietonów, ale dzieli się swoimi obserwacjami na temat polityki, spraw społecznych i uwagami na temat celebrytów na Instagramie. W swoim najnowszym nagraniu wyśmiał Filipa i Biankę Chajzerów i ich pomysł na biznes. 

Zobacz wideo Kazik pisał do papieża ws. traktowania osób LGBT+. Przyszła odpowiedź

Kazik Staszewski śmieje się z Filipa Chjazera i jego żony

26 października Kazik Staszewski opublikował na swoim instagramowym koncie krótki monolog, w którym odniósł się do pomysłu na biznes Filipa i Bianki Chajzerów. Chodzi o internetową stronę małżonków, na której oferują nagrane przez siebie życzenia z okazji wybranych jubileuszy czy uroczystości. Chajzerowie życzą sobie za taką usługę, bagatela, 600 zł (na życzenia czeka się do 48 godzin) lub 300 zł (oferta dla tych, którzy mogą czekać siedem dni). Indywidualnie wyceniają też opłatę za swój udział w imprezach, na które można ich zaprosić. Staszewski nie krył swojego rozbawienia i dosadnie podsumował takie działania. 

Właśnie ze zgrozą dowiedziałem się, że jakaś para zaproponowała taką usługę, że za pieniądze będzie składać życzenia. To jest prostytucja przecież

- powiedział, powstrzymując wybuch śmiechu. 

Marcin Prokop też zakpił z Filipa i Bianki Chajzerów

Okazuje się, że strona pary rozbawiła nie tylko Kazika, lecz także Marcina Prokopa. Dziennikarz, podobnie jak muzyk, obśmiał płatne życzenia oferowane przez małżonków. Opublikował zdjęcie, na którym pozuje na tle wystawy przedstawiającej wytatuowanych, muskularnych więźniów w pomarańczowych strojach. "Za 200 zł możemy złożyć ci życzenia. Za (nieoddane) 500 zł możemy złożyć ci wizytę" - czytamy. Choć Prokop we wspomnianym wpisie nie podał nazwiska Chajzerów, internauci i tak zrozumieli aluzję. 

Więcej o: