Andziaks wydała oświadczenie ws. poszukiwanego listem gończym ojczyma. Ujawniła, gdzie ma przebywać

Andziaks wydała oświadczenie w sprawie swojego ojczyma, Wojciecha Kurowskiego, który jest poszukiwany listem gończym. Zapłakana influencerka nagle zdradziła, że zna jego miejsce pobytu.
Andziaks zalała się łzami, gdy mówiła o ojczymie poszukiwanym listem gończym. Ujawniła, gdzie się znajduje
Printscreen Youtube/poszukiwani.policja.gov.pl/

W ostatnim czasie wokół Andziaks, czyli Angeliki Trochonowicz, wrze. Najpierw to ona wywołała burzę, zabierając głos w sprawie podatków i obnażając całkowity brak wiedzy na ten temat. Chwilę później media obiegły informacje dotyczące ojczyma Andziaks, Wojciecha Kurowskiego, który jest poszukiwany listem gończym na podstawie art. 286 § 1 Kodeksu karnego (oszustwo - typ podstawowy). Influencerka postanowiła zabrać głos w tej sprawie i wydała oświadczenie na YouTubie.

Zobacz wideo "Girls of Warsaw": Andziaks wydała 9 tys. zł na rzeźbę z dyni

Andziaks o ojczymie poszukiwanym listem gończym. Zalała się łzami

Ojczym Andziaks regularnie pojawiał się na jej nagraniach, a influencerka nie ukrywała, że go wspiera. Wojciech Kurowski dał się poznać jako przedsiębiorca, który działa w branży nieruchomości i hotelarstwa. Andziaks regularnie bywała w jego ośrodku i chętnie go promowała. W listopadzie 2024 wybuchła jednak afera - ojczym Andziaks został oskarżony o działania na szkodę spółki Optima Development Poland i jej wierzycieli. Do sądu trafił akt oskarżenia związany z obligacjami, z których inwestorzy mieli nie odzyskać ponad 80 milionów złotych. Proces ruszył w 2026 roku, a Wojciech Kurowski nie przyznaje się do winy. To jednak wciąż nie wszystko, bo obecnie mężczyzna jest poszukiwany listem gończym w sprawie zupełnie innego przestępstwa. Andziaks postanowiła stanąć w jego obronie, choć jednocześnie zapewnia, że nic nie wie o sprawie.

- Jest to człowiek, który mnie wychował, którego kocham i traktuję jak tatę. Dał mi w życiu naprawdę ogrom, ogrom ciepła i dobra. (...) Chcę wierzyć, że jest niewinny i że nie zrobił rzeczy, które są mu zarzucane, ale moja wiara wynika z miłości do niego, a nie z dowodów, z informacji w tej sprawie. Rozmawiałam z Wojtkiem na ten temat i zapewniał mnie, że jest niewinny. (...) Nie mam zamiaru tutaj was przekonywać, że jest on niewinny. Ja wierzę w jego niewinność. Nie chcę nikogo przekonywać, że znam prawdę, skoro jej tak naprawdę nie znam - powiedziała w najnowszym nagraniu na YouTubie.

Jednocześnie Andziaks odcięła się od interesów ojczyma. Podkreśliła, że o wszystkich zarzutach dowiadywała się z sieci, tak samo jak internauci. - Bardzo bolą mnie informacje o tym, że świadomie ukrywam informacje, że świadomie go chronię. Chcę powiedzieć to bardzo wyraźnie. To nie jest moja sprawa, tylko mojego ojczyma. (...) W internecie pojawiają się oskarżenia, że przyjeżdżałam do hotelu, że go promowałam. I co mam wam powiedzieć? Tak, przyjeżdżałam, tak, nagrywałam z tego miejsca, ale głównie przyjeżdżałam tam do mojego taty. Chciałam pomóc najlepiej, jak mogłam (...) Z mojej perspektywy, ja po prostu, jak córka, pomagałam - powiedziała.

Andziaks ujawniła, gdzie ma przebywać jej ojczym

Na nagraniu Andziaks powiedziała, że zna miejsce, w którym przebywa jej ojczym. Postanowiła je ujawnić. - W ostatnich dniach pojawiła się informacja o liście gończym dotyczącym mojego ojczyma. (...) Mój ojczym przebywa w Austrii i z informacji, które posiadam, wynika, że odpowiednie organy wiedzą o miejscu pobytu mojego ojczyma. Nie rozumiem jednak, jak dokładnie funkcjonuje procedura wydawania listu gończego w takiej sytuacji - powiedziała.

W końcu influencerka nie wytrzymała i przestała ukrywać emocje. Zalała się łzami przed kamerą. - Tak bardzo chcę się z wami podzielić tym, co sobie w głowie przygotowałam, ale tak cały czas dukam, dukam, bo ciężko jest mi w ogóle zebrać jakiekolwiek myśli - mówiła. Po chwili zaczęła zapewniać, że jej majątek nie ma nic wspólnego z majątkiem ojczyma, choć spotykała się z zarzutami, że to dzięki jego pieniądzom może pozwolić sobie na wystawne życie. Andziaks podkreśliła, że jest odwrotnie - to ona wspiera Wojciecha Kurowskiego finansowo.

- Chcę jeszcze raz podkreślić, że nigdy nie budowałam swojego majątku za pieniądze ojczyma. (...) Wręcz sytuacja wygląda odwrotnie, już od dłuższego czasu. To ja obecnie pomagam Wojtkowi finansowo. Od dłuższego czasu znajduje się on w ciężkiej sytuacji finansowej, i to ja regularnie przelewałam mu pieniądze do takiego codziennego funkcjonowania (...) W internecie funkcjonuje obraz tego, że wszystko, co mam, zawdzięczam mojemu ojczymowi: dom, pieniądze, podróże, a gdzieś tam w rzeczywistości wygląda to na ten moment odwrotnie - powiedziała.

Więcej o: