"Taniec z gwiazdami" mógł być dla nich przepustką do show-biznesu. Nie wszyscy chcieli sławy

"Taniec z gwiazdami" to dla wielu uczestników szansa na to, aby zdobyć większą popularność, otrzymać lepsze propozycje zawodowe albo ocieplić wizerunek. Niektóre gwiazdy programu jednak tuż po nim zniknęły z show-biznesu. Miały ku temu powody.
'Taniec z gwiazdami' mógł być dla nich przepustką do show-biznesu. Świadomie z tego zrezygnowali
fot. KAPIF

"Taniec z gwiazdami" emitowany jest w polskiej telewizji od 2005 roku - najpierw przez stację TVN, później przejął go Polsat. W programie pojawiały się zarówno gwiazdy z pierwszych stron gazet, a później i mniej znani uczestnicy czy influencerzy, kojarzeni bardziej przez młodą widownię. Dla niektórych program stał się trampoliną do kariery telewizyjnej. Przykładem z ostatnich edycji mogą być Mikołaj Bagiński, który był gwiazdą sieci, a zagrzał miejsce w Polsacie, czy Ola Filipek, która była dziennikarką radiową, a obecnie prowadzi "halo tu polsat". Dla innych uczestników program bywał niekiedy pierwszą większą stycznością ze światem show-biznesu i świadomie decydowali, że nie chcą być jego częścią. Kto po "Tańcu z gwiazdami" postanowił usunąć się w cień?

Zobacz wideo Englert utarła nosa hejterom? Maserak mówi wprost, czy jest faworytką w "Tańcu z gwiazdami"

Justyna Żyła była gwiazdą portali plotkarskich. Po "Tańcu z gwiazdami" zniknęła

O Justynie Żyle zaczęło być głośno, gdy w 2018 roku publicznie zaczęła mówić o rozstaniu z Piotrem Żyłą. Jej pełne emocji wpisy szybko pojawiły się na pierwszych stronach gazet i portali plotkarskich. Początkowo była żona skoczka narciarskiego chciała zrobić karierę w mediach. Wzięła udział w rozbieranej sesji zdjęciowej, pojawiała się na ściankach, założyła kanał na Youtubie, a nawet została prowadzącą programu "Justyna Żyła. Pierzemy brudy do czysta" na antenie stacji Active Family. W 2019 roku przyjęła zaproszenie do "Tańca z gwiazdami". W programie jurorzy nie pozostawili na niej suchej nitki, internauci również krytykowali jej umiejętności taneczne. Zyskała jednak sympatię niektórych widzów, bo odpadła dopiero w piątym odcinku. 

Po programie Justyna Żyła przez jakiś czas jeszcze była aktywna w sieci, ale nie pojawiała się ani na imprezach branżowych, ani w programach rozrywkowych. Zamiast życia prywatnego coraz częściej pokazywała zdjęcia swoich potraw, bo kulinaria to jej pasja. Żyła zatrudniła się też w cukierni, a później w pizzerii. W grudniu 2023 roku poinformowała o zaręczynach, a dwa lata później wzięła ślub z partnerem. W 2025 roku udzieliła też Plotkowi - jak zapowiedziała - ostatniego wywiadu. Zapytana o pracę oraz powrót do show-biznesu, stanowczo odpowiedziała: "Ze względów zdrowotnych musiałam trochę odpuścić, jeżeli chodzi o pracę fizyczną. Powrotu do tego, o co pytacie, nie planuję..." - mówiła.

Robert Wabich wygrał "Taniec z gwiazdami" i nie dowierzał. Program niewiele zmienił w jego karierze

Robert Wabich wziął udział w "Tańcu z gwiazdami" w 2016 roku. Był aktorem drugoplanowym i nie wróżono, że długo pozostanie w programie. Ostatecznie jednak docenili go nie tylko jurorzy, ale też widzowie. Wabich zwyciężył show. "Oskarżą mnie o oszustwo i spisek! - taka była moja pierwsza myśl, kiedy usłyszałem, że to ja wygrywam" - mówił po finale w rozmowie z Party. Żartował, że głosy zapewnili mu koledzy wędkarze. "Zawsze ostrzegałem, że nie należy nas lekceważyć, i proszę, miałem rację! Prawdopodobnie wygrałem program dzięki kolegom po kiju" - dodał.

Chwilowa popularność jednak nie przełożyła się na rozwój kariery Roberta Wabicha. Aktor wciąż pojawia się w serialach i filmach, ale nie są to role pierwszoplanowe. Mogliśmy zobaczyć go w serialach takich jak "Belfer", "Leśniczówka", a także w filmach "W lesie dziś nie zaśnie nikt", "Kler" czy "Dom dobry".

Sylwester Wilk gorzko wspomina udział w "Tańcu z gwiazdami". Dlatego odszedł z show-biznesu

Sylwester Wilk był uczestnikiem 11. edycji "Tańca z gwiazdami", emitowanej w 2020 roku. Zyskał rozpoznawalność jako zdeterminowany sportowiec z niepełnosprawnością, który występował w "Ninja Warrior Polska". Wilk stracił nogę w 2019 roku w wypadku motocyklowym. Po czwartym odcinku tanecznego show sportowiec odszedł z programu ze względu na kontuzję i pobyt w szpitalu. Produkcja jednak postanowiła do przywrócić do programu i ostatecznie z "Tańcem z gwiazdami" pożegnał się w dziewiątym odcinku.

Sylwester Wilk gorzko mówił o udziale w programie i całym show-biznesie. "Był to trudny okres w moim życiu. Gdybym z tą wiedzą, którą mam teraz, dostał propozycję udziału, to nie wiem, czy bym się zgodził. A jeżeli bym się zgodził, to na pewno nie za takie pieniądze. To jest bardzo duży nakład pracy i dużo poświęcenia. Całe życie podporządkowujesz na okres tego programu pod przygotowania" - mówił w rozmowie z JastrząbPost, dodając, że w "Tańcu z gwiazdami" zarobił mniej niż normalnie zarabia jako trener, szkoleniowiec i organizator obozów sportowych.

Wilk powiedział także o tym, ile kosztowało go wyjście na ściankę, pokazanie się przed kamerami. "Ktoś tam dostanie ciuchy, bo jest turbo sławny - patrz Julka Wieniawa. Ona nie musi się tym przejmować, a ktoś tam inny musi się dobrze ubrać, żeby nie odstawać od reszty i wydajesz te pieniądze. Tak naprawdę wydajesz pieniądze z całego jednego odcinka na jedno wyjście na miasto, przed kamery, żeby się pokazać" - mówił w tym samym wywiadzie. "Dla mnie to jest bez sensu, dlatego ja odszedłem z show-biznesu, przestałem się pokazywać, bo stwierdziłem, że nie mam na to czasu i nie chcę mi się w to bawić. Wolę pokazywać swoje umiejętności w programach typu 'Ninja Warrior' czy jeżdżąc na zawody" - podsumował. Sylwester Wilk po udziale w programie nadal skupia się na pracy trenera i rozwija sportową karierę, ale od show-biznesu trzyma się z daleka.

Katarzyna Tusk po "Tańcu z gwiazdami" postawiła na blog i własny biznes

Katarzyna Tusk to trochę inny przykład, bo wciąż istnieje w mediach - córka premiera jednak świadomie wybrała życie z daleka od blasku fleszy. "Taniec z gwiazdami" pomógł jej zrozumieć, że nie chce być celebrytką brylującą na ściankach. Córka Donalda Tuska była uczestniczką piątej edycji programu w 2007 roku. Odpadła tuż przed finałem. "Spotkałam ludzi fajnych i takich sobie, pomocnych i interesownych. Nie czułam się tam najlepiej, ale nie zapłaciłam za obecność w programie szczególnie wysokiej ceny. Przez te cztery miesiące starałam się przede wszystkim pozostać sobą i myślę, że tej próbie sprostałam. Tańczyłam średnio, ale widzowie chyba mnie polubili i 'trzymali' długo, prawie do finału. A jednak bardziej niż z sukcesu cieszyłam się z... końca programu. Dzień po byłam już w domu. I wtedy przyrzekłam sobie, że nigdy więcej takich doświadczeń" - mówiła w rozmowie z "Twoim Stylem". 

Katarzyna Tusk po programie przestała pojawiać się na ściankach, a w 2011 roku założyła bloga modowego, który okazał się strzałem w dziesiątkę. W późniejszych latach stworzyła markę odzieżową MLE Collection, jest też autorką książek m.in. "Elementarz stylu". Katarzyna Tusk wciąż jest aktywna w mediach społecznościowych, a na samym Instagramie obserwuje ją ponad 470 tys. osób, jednak stroni od imprez branżowych. Dziś trudno wyobrazić sobie, że wzięłaby udział w programie rozrywkowym, takim jak "Taniec z gwiazdami". 

Więcej o: