Zawadzka wściekła się po podcaście o "Superniani". Twórcy "Podscastexu" jej odpowiedzieli. I to jak

Dorota Zawadzka, znana jako Superniania, z niezadowoleniem skomentowała odcinek podcastu, w którym krytykowano jej program sprzed lat. Autorzy "Podcastexu" już jej odpowiedzieli.
Zawadzka wściekła się po podcaście o 'Superniani'. Autorzy już jej odpowiedzieli
Fot. KAPIF.pl, Instagram/@podcastex

Dorota Zawadzka była przed laty dla wielu autorytetem, a jej program "Superniania" cieszył się sporym zainteresowaniem. Z perspektywy czasu show wzbudza jednak kontrowersje, a przedstawiane w nim metodyty wychowawcze przez wielu są krytykowane. Tak też format ocenili twórcy "Podcastexu - podcastu o latach 90. i 00.", gdzie prowadzący niepochlebnie mówili o samym formacie, jak i jego prowadzącej. Dorota Zawadzka z niezadowoleniem stwierdziła, że nie została zaproszona do rozmowy i stwierdziła, że odcinek "był głupi". Otrzymała odpowiedź od autorów podcastu - Bartka Przybyszewskiego i Mateusza Witkowskiego. 

Zobacz wideo Byli partnerzy Dody opłacają podcasty na jej temat? "Mam na to dowody"

Dorota Zawadzka oburzona odcinkiem o "Superniani". Czeka na zaproszenie do podcastu

Na facebookowym profilu Zawadzkiej pojawił się wpis, który odnosił się do 209. odcinka wspomnianego podcastu. Autorzy nie gryźli się w język, opowiadając o "Superniani" i prowadzącej program, wskazując na szkodliwe metody wychowawcze przedstawione w formacie. "Szkoda, że dwaj dzieli panowie nie zaprosili mnie do rozmowy, jestem chętna i gotowa. Odpowiem na każde pytanie. I nie będę 'kręcić kota ogonem' - jak się podśmiewają" - zaznaczyła na wstępie. Potem zwróciła uwagę na to, że panowie nie odważyli się do niej odezwać. "Mówią że się boją napisać do mnie maila lub zastukać tu na Facebooku. Choć skrupulatnie policzyli moje posty na fb, 'za dużo', jestem bowiem klasyczną posterką... I jeszcze że mnie nie lubią...to też sporo wyjaśnia... Takie to dziennikarstwo" - komentowała Zawadzka. 

Tego odcinka podcastu nie polecam, bo głupi niestety, innych nie widziałam, więc nie mam zdania. Panom "się wydaje", nie wiedzą ale "się domyślają". I dużo się śmieją, nawet rechoczą…

- grzmiała Superniania. "Cytują różne moje wypowiedzi - nie będę mówić że wyrwane z kontekstu - bo ja jestem kontekstem, a sporo wypowiedzi jest moich lub o mnie... choć faktycznie dobrane w dość interesujący sposób. No i założenie że muszę być albo głupia albo zła. Albo i jedno i drugie. Choć raczej głupia... No i agresywna... Choć jak sami mówią, nawet nie udają bezstronności... Bartek Przybyszewski i Mateusz Witkowski - czekam na zaproszenie" - podkreśliła na koniec Zawadzka. Doczekała się odpowiedzi od podcasterów.

Podcasterzy odpowiadają na zarzuty Doroty Zawadzkiej

Autorzy "Podcastexu" zdecydowali się na odniesienie do postu opublikowanego przez Zawadzką. "Odcinek na temat 'Superniani' i pani działalności medialnej nie był demaskatorskim materiałem opartym na zakulisowych, sensacyjnych doniesieniach, nie był też wynikiem dziennikarskiego śledztwa. Był omówieniem programu sprzed 20 lat, który cieszył się wielomilionową widownią oraz pani wypowiedzi z autoryzowanych wywiadów i podcastów. Wszystkie te źródła są publicznie dostępne dla każdego, kto jest zainteresowany tematem" - wyjaśniali. Prowadzący pisali, że powołują się na słowa Zawadzkiej, które przewijały się w jej publicznych wypowiedziach.  "W takiej sytuacji brak kontaktu z bohaterem lub bohaterką materiału nie jest działaniem wbrew etyce dziennikarskiej, ani etyce całkowicie uniwersalnej" - dodali. 

"'Dużo nam się wydaje', bo nagrana przez nas rozmowa stanowi jednocześnie interpretację pani wieloletniej działalności medialnej. Oczywiście: moglibyśmy zapytać, czy dobrze się nam wydaje, ale to trochę jak pytać autora lub autorkę recenzowanego dzieła, czy faktycznie jest ono tak niedoskonałe, jak myślimy. Ciekawe, co nam odpowie" - uważają Przybyszewski i Witkowski. Jak wynika z treści ich wpisu, nie widzą sensu w zapraszaniu Zawadzkiej do rozmowy. "Wnioskując z tonu Pani postu, mamy poważną obawę, że rozmowa polegałaby na przekonywaniu nas, że zrozumieliśmy na opak - naszym zdaniem: dość przejrzyste i niezawoalowane - wypowiedzi. Oraz że fragmenty programu, które omawiamy, się nam po prostu przewidziały. Tu wracamy jednak do naszej uwagi o niefortunnym dysponowaniu własnym czasem" - czytamy. Panowie zachęcili Supernianię do kontaktu mailowego. 

Na koniec autorzy odnieśli się do słów o "rechotaniu". "Od dziecka wesołe z nas chłopaki. Może nawet trochę infantylne, nie przeczymy, zarazem jednak: odczuwamy ulgę, że nie natknęliśmy się na srogich wychowawców, którzy chcieliby wyrugować z nas ową wesołość w brutalny sposób" - skwitowali. 

Więcej o: