Przed laty zagrał księdza Antoniego w "Plebanii". Tak dziś wygląda Marcin Janos Krawczyk

Marcin Janos Krawczyk 26 października skończył 48 lat. Widzowie kojarzą go przede wszystkim z roli wikariusza Antoniego w "Plebanii". Jak dziś wygląda aktor?
Marcin Janos Krawczyk
Fot. kadr z serialu 'Plebania', reż. Wojciech Solarz, Jerzy Sztwiertnia i inni, Besta Film/ Agencja Filmowa Telewizji Polskiej/ STI Studio Filmowe, 2000-2012

Marcin Janos Krawczyk to aktor, którego mogliśmy oglądać w epizodycznych rolach w "Świecie według Kiepskich", "Na dobre i na złe" czy "Klanie". Największą popularność przyniosło mu jednak wcielenie się w księdza Antoniego Króla - wikariusza w Tulczynie w "Plebanii". Choć został aktorem, Janos Krawczyk planował karierę sportowca. Tym się teraz zajmuje. 

Zobacz wideo Aneta Zając przeszła metamorfozę i zmieniła styl. "Teraz bym tego nie założyła"

Zagrał księdza w "Plebanii". Tak dziś wygląda Marcin Janos Krawczyk. Stanął pod drugiej stronie kamery

Od najmłodszych lat Janos Krawczyk wykazał zainteresowanie sportem. Ze względu na to, że miał dobre warunki fizyczne, uprawiał piłkę ręczną oraz koszykówkę. Zdecydował się nawet na edukację na Akademii Wychowania Fizycznego, ale to nie okazało się być jego życiową drogą. Choć równocześnie studiował na AWF-ie oraz Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej, to właśnie aktorstwo stało się jego sposobem na życie. Gdy ukończył PWST, związał się z Teatrem Dramatycznym w Warszawie, a w jego filmografii pojawiały się kolejne produkcje. Przełomem okazała się jednak rola księdza w "Plebanii", w którego Janos Krawczyk wcielał się przez pięć lat. Później mogliśmy go zobaczyć w "Barwach Szczęścia", "Pierwszej miłości" czy "M jak miłość". Okazuje się, że dziś aktor spełnia się w zupełnie innej roli. 

Marcin Janos Krawczyk skupia się na reżyserii. - Spełniam się po drugiej stronie kamery, ale uwielbiam aktorstwo i z przyjemnością podejmuję każde kolejne wyzwanie - mówił w rozmowie z portalem idziemy.pl. To właśnie aktor jest autorem nagradzanego obrazu "Wróbel". Z jego publikacji w mediach społecznościowych, choć nie jest bardzo aktywni w sieci, wynika, że prowadzi galerię sztuki.

Miał zagrać jedną z głównych ról w "Świecie według Kiepskich". To dlatego zrezygnował

Choć aktor pojawiał się w odcinkach "Świata według Kiepskich", to właśnie on miał wcielić się w Waldka. Janos Krawczyk miał wchodzić na plan, ale ostatecznie się na nim nie pojawił i porzucił rolę. - Kiedy zadzwoniłem do niego, oświadczył, że on wcale nie chce grać w tym serialu. "Nie będę sobie psuł kariery i opinii" - powiedział zuchwale, czym totalnie mnie wkurzył. Zostałem postawiony pod ścianą - opowiadał niegdyś reżyser Okił Khamidow.

Więcej o: