Na planie serialu "Pogoda na miłość" zachwycała. Była idolką młodych dziewcząt, miała też szerokie grono wielbicieli. Ale Bethany Joy Lenz była samotna i nie potrafiła się odnaleźć w świecie show-biznesu. Wsparcie, jak jej się wydawało, znalazła w grupie aktorów czytających Biblię. Jednak to, co miało być bezpieczną przystanią, okazało się pułapką. Bethany Joy Lenz wpadła w szpony chrześcijańskiej sekty. To, czego doświadczyła ze strony jej członków, opisała w swojej autobiograficznej książce "Kolacja dla wampirów". Manipulacja, nadużycia, zastraszanie, ale też pobieranie milionów dolarów z prywatnego konta aktorki. I wreszcie, małżeństwo z synem przywódcy kultu, zawarte pod przymusem. Na szczęście owoc tego związku, córka Rosie, okazała się dla Bethany przepustką do wolności.
Bethany Joy Lenz przyszła na świat 2 kwietnia 1981 roku w Hollywood. Mowa jednak nie o słynnej Fabryce Snów, a mieście na Florydzie. Ale do świata show-biznesu Bethany miała jednak niebawem trafić, bo już we wczesnym dzieciństwie u córki nauczyciela historii i przedsiębiorczyni ujawnił się talent aktorski. Kiedy rodzina wraz z czteroletnią Bethany i jej siostrą przeprowadziła się do Arlington w stanie Texas, dziewczynka zaczęła brać udział w castingach. Jako siedmiolatka zadebiutowała w lokalnym przedstawieniu "Czarnoksiężnik z krainy Oz", następnie można ją było zobaczyć w spektaklach takich jak "Zabić drozda", "Annie", "Kopciuszek" oraz w "Gypsy: A Musical Fable".
Kolejna przeprowadzka, tym razem do New Jersey, przyniosła nowe szanse dla kariery Bethany - nie tylko aktorskiej, ale i muzycznej. Lenz nagrała dwie niezależne płyty, ale wystąpiła też w serialu, operze mydlanej "Guiding Lights". Dzięki roli Michelle Bauer Santos stała się rozpoznawalna. Najważniejsza w jej karierze rola to jednak ta we wspomnianym wcześniej serialu "Pogoda na miłość". Opowiadał on perypetiach sercowych nastolatków z fikcyjnego miasta w Północnej Karolinie, a Bethany zagrała najlepszą przyjaciółkę Lucasa, głównego bohatera.
Rola Haley James Scott uczyniła Bethany Joy Lenz sławną. Ale jak wyznała aktorka w swojej autobiografii, udział w serialu poprzedził casting, podczas którego miała miejsce niepokojąca rozmowa. "Menedżer powiedział mi, że kazali mu przekazać bezpośredni cytat, abym dokładnie wiedziała, w co się pakuję przed podpisaniem kontraktu. Brzmiał on: 'Powiedz jej, że ten serial jest o seksie i jeśli ma z tym problem, niech nie przychodzi jutro'" - wspomina Lenz. Mimo to aktorka postanowiła stać się częścią projektu. "Nie przerażał mnie, a pilot 'Pogody na miłość' miał w sobie coś surowego" - pisze aktorka. Świat show-biznesu okazał się jednak niezwykle samotny. Wychowana w religijnej rodzinie Bethany szukała wsparcia. I znalazła je, a przynajmniej tak jej się wówczas wydawało. Wszystko za sprawą grupy aktorów czytających Biblię, zrzeszonych w grupie o nazwie The Big House Family - Rodzina dużego domu.
Początkowo Bethany Joy Lenz myślała, że w The Big House Family znalazła wreszcie swoich ludzi. Tu nikt nie kwestionował jej wyborów. "Nie myślałam, że jestem w sekcie. Wydawało mi się, że miałam dostęp do relacji z Bogiem i ludźmi w sposób, w jaki wszyscy inni chcieliby, ale nie wiedzą, jak to osiągnąć'" - wspominała aktorka w swojej autobiografii. Bethany małymi krokami traciła swoją autonomię. Wreszcie nie tylko przeniosła się do siedziby sekty na północnym zachodzie Pacyfiku. Dała też liderowi kultu dostęp do swojego konta, z którego ten bez jej wiedzy pobierał miliony dolarów zarobione przez Bethany na grze w serialu.
"Wojskowa hierarchia, ogrom nadużyć, poddani ze wzrokiem i uśmiechami jak u manekinów, bezkrytycznie i bezrefleksyjnie oddający cześć swojemu przywódcy, jego brak odpowiedzialności przed kimkolwiek (poza Bogiem), zły świat na zewnątrz... To klasyczny przepis na sektę. Zazwyczaj, kiedy jesteśmy w wewnętrznym kręgu, trudno nam to wszystko dostrzec, bo desperacko chcemy być częścią czegoś większego i dobrego. Wiem to" - przekonuje Bethany Joy Lenz.
Bethany została zmuszona do zerwania kontaktów z osobami spoza sekty. "Odbyło się spotkanie, podczas którego powiedzieli mi wprost: powinnaś odciąć się od swojego ojca. Nie rozmawiałam z tatą przez sześć lat. To było okropne" - ujawniła aktorka. W The Big House Family byli też specjalni "opiekunowie" przydzieleni aktorce na planie, spotkania inspirowane "maoistycznymi sesjami walki" w piwnicy brudnego domu oraz regularne konsultacje z "przywództwem". Podczas jednego z takich spotkań Bethany została zmuszona do zaręczyn z synem przywódcy sekty. Z Michaelem Galeottim, muzykiem, wzięła ślub w 2005 roku. Ale aranżowane małżeństwo było dalekie od ideału. Ponoć pastor narzucił aktorce harmonogram, według którego miała zadowalać męża. "Powiedziano mi: Po prostu to rób. To twój obowiązek. To twoje zadanie jako żony. Jeśli będziesz to robić wystarczająco często, w końcu znajdziesz sposób, by czerpać z tego przyjemność" - opowiadała Bethany.
W 2011 roku para została rodzicami córeczki, Rosie. Jak wspomina aktorka, dopiero kiedy została matką, przejrzała na oczy. Zrozumiała, że jeśli nie chce dla swojego dziecka podobnego losu, musi wyzwolić się ze szponów sekty.
W 2012 roku Bethany Joy Lenz wystąpiła z sekty i rozwiodła się z Michaelem Galeottim. Po batalii prawnej, która kosztowała ją ok. 360 tys. dolarów, przyznano jej opiekę nad dzieckiem. Amerykański sąd nie uznał jednak dowodów na znęcanie się, którego miała doświadczyć. O swoich doświadczeniach po raz pierwszy aktorka opowiedziała w podcaście "Drama Queens". - Przez dziesięć lat byłam w kulcie. Napisanie o tym książki, o dziesięciu latach potrzebnych do tego, żeby się pozbierać, byłoby bardzo wartościowe. Tu jest dużo do opowiedzenia - mówiła wówczas Bethany Joy Lenz.
Anna Lewandowska o życiu w USA. Najgorsze są wieczory. "Wpędzają mnie w gonitwę i stres"
Ojciec Łukasza Litewki zwrócił się do Dody. Gwiazda zareagowała. "Bardzo proszę, żeby..."
Widzowie oburzeni po odcinku "Rolnik szuka żony". "Po raz pierwszy w historii programu..."
Afera wokół okularów posła w Sejmie. "Kompletny brak odpowiedzialności"
Poznaliśmy najbogatszą Polkę 2026 roku. Lewandowską i Chodakowską dzieli przepaść
Edyta Golec: Szukałam Gwiazdy Polarnej i prosiłam Boga o siłę. Żebym dała radę. Żebym wytrwała
Andziaks wydała oświadczenie ws. poszukiwanego listem gończym ojczyma. Ujawniła, gdzie ma przebywać
Trump znów przekroczył granicę słowami o Nicki Minaj. "Wyborca ma czuć, że to swój chłop"
Ósmy odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]