Rozenek rozprawia na temat mundialowych rozgrywek. Ujawniła, z czym miała problem

Małgorzata Rozenek-Majdan podzieliła się w sieci swoimi przemyśleniami na temat kończącego się mundialu. Wraz z mężem dyskutowali o meczu Anglii i Francji o trzecie miejsce.
Małgorzata Rozenek-Majdan
Fot. Instagram.com/m_rozenek

Małgorzata Rozenek-Majdan chętnie zabiera głos w mediach społecznościowych na różne tematy. W związku z kończącymi się już mistrzostwami świata w piłce nożnej zaczęła dyskutować na InstaStories wraz z mężem Radosławem Majdanemna temat meczów. Gwiazda ujawniła przy tym, na jakie trudności natrafiła, oglądając sportowe rozgrywki.

Zobacz wideo Rozenek-Majdan odbyła poważną rozmowę z Heniem. Tak zniosła rozłąkę

Małgorzata Rozenek-Majdan nie mogła oglądać meczów na mistrzostwach świata. "Totalnie zawirowany rytm dnia"

W sobotę, 18 lipca, odbył się mecz pomiędzy reprezentacjami Anglii i Francji o trzecie miejsce na mistrzostwach. Po bardzo emocjonalnej rozgrywce to Anglicy ostatecznie sięgnęli po brązowe medale, wygrywając sześć do czterech. Jak się okazało, Rozenek nie oglądała meczu na żywo. Rankiem, 19 lipca, chciała go jednak nadrobić. - A u nas tak się zaczyna niedzielny poranek. Ja dobrze wiem, jaki jest wynik tego meczu, bo obiecałam sobie, że nie będę sprawdzała internetu. A pierwszą rzecz, którą zrobiłam, jak się obudziłam, to właśnie sprawdziłam internet - skomentowała na starcie gwiazda, pokazując, iż włączyła sobie na telewizorze sobotnią rozgrywkę.

Przez ten mundial mam totalnie zawirowany rytm dnia i nocy, czego bardzo nie lubię, dlatego postanowiłam, że nie będę o 23. oglądała meczu, bo nie wiem, o której się pppołożę spać. I dzisiaj sobie oglądam

- wyjaśniła dalej prezenterka, podkreślając, że przez całe mistrzostwa kibicowała właśnie reprezentantom Anglii i Francji. - Może i dobrze, że nie oglądałam tego wczoraj, bo wiedząc, jaki jest wynik, to dostałabym zawału i nie poszłabym spać do trzeciej i przez to byłabym ciężko chora przez następne kilka dni. (...) Natomiast żałuję, że nie oglądałam tego meczu na żywo, bo to jest jakiś mecz kosmiczny - kontynuowała na InstaStories Rozenek. Wtem do dyskusji dołączył jej małżonek.

Tak Małgorzata Rozenek-Majdan zapatruje się na finał mundialu

- Ludzie, co to był za mecz! To po prostu kosmiczny jakiś, totalnie. Mam nadzieję, że finał będzie równie emocjonujący - dodała na kolejnym nagraniu gwiazda, pokazując siedzącego obok męża. - Ale chyba nie aż tak - dodał Majdan, dołączając do rozmowy o niedzielnym meczu. - Na bank nie padnie tam dziesięć goli i w ogóle nie będzie tego całego zamieszania. A szkoda, szkoda. Tak się właśnie ogląda mundial i to jest po prostu niesamowite - skomentowała dalej Rozenek. Jak się okazało, Majdan stawia przy tym, że w finale wygra Argentyna. Jego żona nie jest do końca przekonana i stwierdziła, iż po prostu "wygra lepszy".

Więcej o: