"Wstyd i plama na wizerunku piłki nożnej". Trump wkroczył do gry na mundialu, a Majdan nie wytrzymał

Radosław Majdan przerwał milczenie po mundialowej aferze. Wskazał winnych i nie oszczędził Donalda Trumpa. Wybrał też drużynę, która jego zdaniem może sięgnąć po mistrzostwo świata.
Donald Trump, Radosław Majdan
REUTERS, Kapif

Mundial wkroczył w decydującą fazę, a emocje wokół turnieju z każdym kolejnym meczem tylko rosną. Choć na placu boju pozostali już najlepsi, kibice wciąż żyją nie tylko sportową rywalizacją, ale także kontrowersjami, decyzjami sędziów i wydarzeniami, które wykraczają poza samą piłkę nożną.  Postanowiliśmy zapytać Radosława Majdana o jego ocenę najważniejszych wydarzeń tegorocznego mundialu. Były reprezentant Polski w rozmowie z Plotkiem wskazał momenty, które szczególnie zapadły mu w pamięć.

Zobacz wideo Dlaczego Majdan został piłkarzem? "Pierwsze treningi robiłem w pokoju" [materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]

Radosław Majdan bez litości o Donaldzie Trumpie po aferze na mundialu "Wstyd i plama na wizerunku piłki nożnej"

Na początku Radosław Majdan wskazał sytuacje podczas mundialu, które szczególnie mu się nie podobały. Jedną z nich było anulowanie czerwonej kartki dla Folarina Baloguna. Przypomnijmy, że Balogun został wyrzucony z boiska w meczu USA z Bośnią i Hercegowiną po ostrym faulu. Ostatecznie FIFA zawiesiła wykonanie kary, dzięki czemu napastnik mógł zagrać w meczu z Belgią. Decyzja wywołała ogromne kontrowersje, zwłaszcza po tym, jak Donald Trump przyznał, że rozmawiał z Giannim Infantino w sprawie czerwonej kartki.

Jest to wstyd i jakaś plama na wizerunku piłki nożnej i FIFY. Bo kilka reprezentacji próbowało odwołać się od kartek dla swoich piłkarzy, ale udało się tylko Stanom Zjednoczonym. I jak sam Donald Trump przyznał, na nieszczęście dla Gianniego Infantino, prezydenta FIFA, że interweniował

- powiedział Majdan. Były reprezentant Polski nie ukrywa, że postawa sędziego go rozczarowała. - To też pokazuje, jak bardzo Gianni Infantino, który cztery lata temu robił wszystko, żeby podobać się Katarczykom, teraz robi jeszcze dużo więcej, żeby przypodobać się Donaldowi Trumpowi - dostrzegł. Po chwili dodał też, że najbardziej wizerunkowo ucierpieli na tym reprezentancji Stanów Zjednoczonych, ich trener, a także Gianni Infantino.

Polityka wtedy, kiedy miesza się ze sportem, a jeszcze na poziomie mistrzostw świata, jest czymś naprawdę fatalnym.

- I myślę, że bardzo dobrze skwitowali to zawodnicy reprezentacji Belgii po bramce, którzy naśmiewając się z Donalda Trumpa, świętowali zdobycie gola, naśladując jego ruchy - skwitował Radosław Majdan w rozmowie z Plotkiem.

Warto dodać, że w Europie pojawiły się wezwania do zbadania całej sprawy, a grupa europosłów zaapelowała do europejskich federacji o domaganie się śledztwa dotyczącego procesu decyzyjnego FIFA. UEFA określiła decyzję jako "bezprecedensową, niezrozumiałą i nie do obrony", a Belgijska Federacja Piłkarska złożyła protest.

Radosław Majdan grzmi po meczu Paragwaju z Francją. "Chamstwo i prostactwo"

Drugą sytuacją, która szczególnie nie spodobała się Radosławowi Majdanowi, było zachowanie piłkarzy Paragwaju w meczu z Francją. Jak podkreślił w rozmowie z nami, była to dla niego skandaliczna sytuacja. -Poprzez chamstwo, prostactwo, ta agresja, która miała na celu zrobić piłkarzom Francji krzywdę, wyprowadzić ich z równowagi, nie miała nic wspólnego ze sportową rywalizacją - stwierdził Majdan.

Były piłkarz skrytykował również pracę sędziego prowadzącego to spotkanie. - Włączył się nieudacznik, czyli arbiter z Uzbekistanu, który sędziował ten mecz. Mam wrażenie, że po tym spotkaniu nie powinni nigdy sędziować meczu na tak wysokim szczeblu, jakim są mistrzostwa świata - ocenił.

Majdan dodał, że zachowanie Paragwaju sprawiło, iż stracił szacunek do tej drużyny. - Byłem naprawdę bardzo zniesmaczony, więc powiem szczerze: pełen pogardy dla reprezentacji Paragwaju - powiedział.

Kto wygra mundial? Radosław Majdan ma swojego faworyta

Radosław Majdan wskazał również swojego faworyta do triumfu w mundialu. - Dla mnie faworytem jest Francja - stwierdził. Były reprezentant Polski zwrócił szczególną uwagę na formę największych gwiazd zespołu. - Francja strzeliła 16 bramek, z czego 13 strzeliło dwóch piłkarzy, którzy są w doskonałej formie - zaznaczył, wskazując na Kyliana Mbappé i Ousmane'a Dembélé. Jego zdaniem drużyna udowodniła również swoją odporność psychiczną. - Pokazała, że mentalnie też jest to drużyna, która potrafi poradzić sobie w najtrudniejszych momentach, nie dali się sprowokować - dodał były bramkarz. 

Były zawodnik zaznaczył jednak, że droga do mistrzostwa świata będzie dla Francji bardzo trudna. - Francja jest moim faworytem, ale mam świadomość, że do zdobycia mistrzostwa świata jest jeszcze długa droga i po drodze naprawdę rywale, których musi pokonać, a którzy są również godni zdobycia tytułu - stwierdził. Wśród największych konkurentów wymienił m.in. Hiszpanię, Argentynę oraz Anglię.

Na koniec Majdan odniósł się także do rywalizacji o koronę króla strzelców, wskazując na pojedynek między największymi gwiazdami mundialu. - Ten wyścig o koronę króla strzelców między Mbappé a Messim jest bardzo pasjonujący - ocenił. Jego zdaniem rywalizacja indywidualna może mieć również wpływ na późniejsze głosowanie w plebiscycie Złotej Piłki.

Więcej o: