29 maja Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu przekazała nowe informacje dotyczące tragicznego wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka. Śledczy otrzymali już wyniki opinii toksykologicznej kierowcy podejrzanego o spowodowanie zdarzenia.
Do tragedii doszło 23 kwietnia. Łukasz Litewka poruszał się rowerem, gdy został potrącony przez samochód osobowy. Jak wcześniej informowali śledczy, obrażenia były bardzo poważne. - Doszło do uszkodzenia kluczowych arterii, zwłaszcza w obrębie kończyny dolnej, co doprowadziło do wykrwawienia - powiedział Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu w rozmowie z "Faktem".
Teraz prokuratura ujawniła wyniki badań toksykologicznych 57-letniego kierowcy. Z ustaleń wynika, że mężczyzna nie był pod wpływem środków mogących zaburzać percepcję. - Nie stwierdzono obecności jakichkolwiek zabronionych substancji w organizmie podejrzanego, które mogłyby wpływać na jego percepcję - przekazał Bartosz Kilian w rozmowie z portalem o2.pl.
Śledczy sprawdzili również aktywność telefonu należącego do kierowcy. Ekspertyza wykazała, że urządzenie nie było używane w chwili wypadku. "Prokuratura otrzymała ekspertyzę telefonu podejrzanego 57-latka. Wynika z niej, że w momencie wypadku nie stwierdzono żadnej aktywności telefonu należącego do podejrzanego" - mówił prokurator.
Postępowanie nadal trwa. Służby pracują obecnie nad szczegółową rekonstrukcją przebiegu wypadku, która ma pomóc w dokładnym ustaleniu okoliczności tragicznego zdarzenia.
27 maja grób Łukasza Litewki na cmentarzu parafialnym przy ul. Zuzanny w Sosnowcu został uszkodzony w wyniku pożaru. O kulisach zdarzenia opowiedział Plotkowi opiekun nekropolii, który od początku obawiał się, że może dojść do takiej sytuacji. - Mówiłem, że do tego dojdzie - powiedział.
Jak wyjaśnił, wokół grobu znajdowały się tysiące palących się zniczy i wyschnięte wiązanki, co stworzyło ogromne zagrożenie. - Ludzie nie zdają sobie sprawy, że jeśli zapali się tysiące zniczy dookoła grobu i są ususzone kwiaty, to siłą rzeczy coś się zapali - podsumował. Rozmówca podkreślił również, że jego zdaniem nie doszło do celowego podpalenia. Według niego przyczyną pożaru była duża liczba zniczy ustawionych przy grobie.
Nie żyje Sahara Ray. 34-letnia modelka kilka miesięcy temu urodziła córkę
Kuna została surowo oceniona w "Tańcu z gwiazdami". Wdała się w dyskusję z internautami. "Nie jesteśmy na ty"
Aż trudno uwierzyć, że Trump powiedział tak o Melanii. Internauci w szoku
Nie żyje była partnerka Justina Biebera. Jej ostatni wpis chwyta za serce
Wycięto sceny z jej udziałem z "Lalki". "To chyba jeszcze gorzej"
Zapytał Makłowicza o pizzę Książula. Jego odpowiedź mogła zaskoczyć
Cała Polska kochała go za rolę Boczka. Lekarz ujawnił, co działo się przed śmiercią. Minęło 6 lat
Córka Jana Borysewicza ujawniła kulisy rodzinnej relacji po premierze filmu. Padły gorzkie słowa
Mandaryna zaryzykowała udziałem w show Polsatu. Teraz urasta na największą gwiazdę