Nawroccy w sportowym wydaniu zatańczyli w Juracie. Nagranie obiegło sieć

Marta i Karol Nawroccy spędzili ostatnie dni wakacji w Juracie podczas wydarzenia "Przyszłość.pl". W sieci pojawiło się nagranie pary prezydenckiej w nietypowych okolicznościach.
Marta i Karol Nawroccy
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl, Tiktok.com/polsatnewspl

29 i 30 sierpnia w Juracie odbywało się wydarzenie "Przyszłość.pl", którego gospodarzami byli prezydent Karol Nawrocki i jego żona Marta Nawrocka. Wraz z zebranymi na tę okazję osobami, para prezydencka wzięła udział w wielu aktywnościach. Tuż po zakończeniu imprezy, w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie m.in. ze wspólnego biegu uczestników z Nawrockimi. Internauci mogli zobaczyć, jak prezydent z małżonką się zachowywali.

Zobacz wideo Horodyńska o stylu Marty Nawrockiej. "To, co było na początku, nie było najlepsze"

Marta i Karol Nawroccy na wspólnym biegu z uczestnikami "Przyszłość.pl". Para prezydencka zaczęła tańczyć

Na udostępnionym w mediach społecznościowych nagraniu widzimy, jak Nawroccy, ubrani w sportowe stroje, przygotowują się do biegu z uczestnikami. Prezydent postawił na czarną koszulkę, dresy oraz czapkę z daszkiem, podczas gdy jego małżonka była ubrana także w sportowy zestaw i okulary przeciwsłoneczne. Internauci mogli zobaczyć na filmiku, że tuż przed biegiem para prezydencka postanowiła wraz z innymi osobami zrobić małą rozgrzewkę.

W tle słyszymy, jak mężczyzna zapowiada do mikrofonu, że zatańczą popularny układ do piosenki "Chocolate". Nawroccy po chwili dołączyli do tłumu i z uśmiechami na twarzach zaczęli wykonywać taneczne ruchy oraz klaskać. 

W Juracie doszło do niebezpiecznej sytuacji. Ratownicy medyczni interweniowali tuż obok prezydenta

Przypomnijmy, że Juracie miały jednak także miejsce bardziej niepokojące sytuacje. Jak opisał "Fakt", pierwszego dnia wydarzenia kobieta, która stała akurat za Karolem Nawrockim podczas jego występu, nagle zasłabła. Polityk miał chcieć jej pomóc, lecz ubiegli go funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa i osoby w mundurach. Nawrocki miał wtedy przyglądać się sytuacji. Chwilę później na miejscu pojawili się ratownicy medyczni i udzielili poszkodowanej pomocy.

Prezydent zdążył krótko potem zabrać głos. - Najważniejsze, że wszystko jest dobrze, jak mówią mi ratownicy medyczni, wszystko wróciło do normy. Tak jak mówił mi pan ratownik, to pewna klasyka, nie po raz pierwszy tego typu sytuacja wystąpiła. Często tak bywa, że wysoka temperatura, ale też rodzaj stresu powoduje takie sytuacje - skomentował Nawrocki, cytowany przez "Fakt".

Więcej o: