Przerażająca historia z teatru. Kurdej-Szatan opisuje. "Zaczęłyśmy krzyczeć za kulisy"

Barbara Kurdej-Szatan podzieliła się w mediach społecznościowych szokującą historią. Aktorka opisała zajście, które miało miejsce w teatrze.
Barbara Kurdej-Szatan
Fot. KAPiF

Barbara Kurdej-Szatan należy do grona gwiazd, które aktywnie udzielają się w mediach społecznościowych. Aktorka chętnie publikuje wpisy i zdjęcia na temat swojego życia prywatnego, jak i zawodowego. Z okazji Wielkanocy gwiazda postanowiła podzielić się tym razem postem, w którym opisała szokującą sytuację sprzed kilku miesięcy.

Zobacz wideo Barbara Kurdej-Szatan opowiedziała o kryzysie w związku z Rafałem Szatanem

Barbara Kurdej-Szatan opisała zajście w teatrze. "Natychmiast przerwałyśmy spektakl"

"W święta wielkanocne świętuje się zmartwychwstanie, nowe życie, nowy początek, nową energię, cud. (...) I ja również chciałabym wam opowiedzieć historię sprzed trzech miesięcy, kiedy podczas naszego spektaklu 'Karnawału warszawskiego' w Teatrze Komedia, wydarzył się cud!" - zaznaczyła na starcie Kurdej-Szatan. Jak się okazało, już na początku występu, grając na scenie u boku Heleny Englert, aktorka usłyszała głosy z widowni. Po chwili osoby zaczęły wzywać pomocy. 

Natychmiast przerwałyśmy spektakl, zobaczyłyśmy na widowni starszego pana, siedział w bezruchu z zamkniętymi oczami, obok ludzie przerażeni. Zaczęłyśmy krzyczeć za kulisy, aby wezwali pogotowie i czy jest na sali lekarz. (...) Panu z widowni zatrzymała się akcja serca

- opisała dalej gwiazda. Kurdej-Szatan podzieliła się tą historią, gdyż jej zdaniem na sali doszło później do wspominanego cudu. Wszystko przez obecnych na miejscu strażaków.

To oni uratowali mężczyźnie z teatru życie. "Gdyby nie oni, gdyby nie ich odwaga..."

"Natychmiast akcję ratowniczą podjęli nasze chłopaki ze straży pożarnej! Piszę 'nasze chłopaki' - bo studenci Akademii Pożarniczej grają z nami w spektaklu!" - kontynuowała aktorka. To właśnie dzięki nim udało się uratować życie widza spektaklu. "Nasi dzielni strażacy reanimowali pana przez 20 minut zanim przyjechało pogotowie, nieprzerwanie. Akcja serca wróciła, uratowali temu człowiekowi życie! Gdyby nie oni, gdyby nie ich odwaga, natychmiastowe działanie, wiedza i opanowanie - pan by nie przeżył" - przekazała Kurdej-Szatan.

Gwiazda nie kryła, że "cudem" było, iż akurat tego dnia na sali obecni byli strażacy, którzy mogli pomóc mężczyźnie. "To był cud! Że stało się to akurat podczas tego spektaklu, w którym akurat trzech dzielnych strażaków bierze udział" - skwitowała w poście.

Więcej o: