Rzeźniczak odpowiedział na skandaliczne słowa hejterki. "Nie da się zapomnieć, gdy dziecko..."

Rodzinne nagrania Jakuba Rzeźniczaka w święta stały się pretekstem do oburzającego komentarza hejterki. Piłkarz nie pozostał bierny i zamieścił emocjonalny wpis.
Jakub Rzeźniczak
Kapif, instagram.com/jakubrzezniczak25

W Święta Wielkanocne Jakub Rzeźniczak podzielił się w mediach społecznościowych rodzinnymi zdjęciami i nagraniami, na których pokazał, jak spędza czas z żoną Pauliną i dwuletnią córką Antoniną. Jedno z nagrań podpisał słowami: "Nigdy nie będę mógł się napatrzeć". Publikacja spotkała się z entuzjastycznym odbiorem wielu internautów, ale nie obyło się bez przykrej reakcji hejterów.

Zobacz wideo Szczere wyznanie Rzeźniczaka. "Żona wysłała mnie do psychiatry"

Jakub Rzeźniczak odpowiedział hejterce po skandalicznym komentarzu. "Szybko pani naszej rozmowy nie zapomni"

Jedna z użytkowniczek postanowiła zaatakować piłkarza, pisząc, że Rzeźniczak "na poprzednie dziecko też nie będzie mógł [się napatrzeć - przyp.red.], bo nie żyje", a także zarzuciła mu, że "tak szybko zapomniał". Skandaliczny komentarz nie pozostał bez odpowiedzi ze strony 39-latka. "Widzę, że mieszka pani w Legionowie, to blisko mnie. Zapraszam na kawę, opowiem pani, że nie da się zapomnieć, gdy dziecko umiera na twoich rękach; że niełatwo zapomnieć ten ciężki oddech, widok ogromnego brzuszka, szpitalny krzyk, strach i panikę; widok gasnącego życia rocznego maluszka, który walczył do ostatniego tchu" - napisał na Facebooku.

"Opowiem też pani - bo też może pani będzie miała dzieci - jak to jest wpadać w panikę, gdy idziesz z kolejnym dzieckiem na badania, martwisz się każdego dnia, patrzysz ze strachem na każdy martwiący sygnał. Pokażę pani zdjęcia ze szpitala. Opowiem, jak to jest patrzeć na małą trumnę i widzieć, jak znika pod kolejnymi łopatami ziemi…" - kontynuował w tym samym wpisie.

Na zakończenie ponownie zwrócił się do autorki komentarza, apelując o rozwagę i nieprzenoszenie frustracji na innych. "Myślę, że szybko pani naszej rozmowy nie zapomni, a potem niech pani pomyśli, czy ja kiedyś zapomnę i czy - jak pani twierdzi - już zapomniałem… I proszę do swoich klientów z kancelarii tak nie mówić, bo może im się zrobić smutno" - podsumował.

Syn Jakuba Rzeźniczaka zmagał się z rzadką chorobą

Syn Magdaleny Stępień i Jakuba Rzeźniczaka, Oliwier, zmarł w lipcu 2022 roku po tym jak kilka miesięcy wcześniej zdiagnozowano u niego rzadki nowotwór wątroby. "Czujemy niewyobrażalny ból, ale i ogromną wdzięczność za każdy dzień jego życia. Było tych dni dokładnie 376" - napisali wówczas rodzice chłopca. Pogrzeb Oliwiera odbył się 1 sierpnia 2022 roku w Oleśnicy.

Więcej o: