Doda oburzona po proteście pod Sejmem. Wściekła się na celebrytów. "Po prostu żenada"

26 marca pod Sejmem odbył się protest "Mamy dość! Stop cierpieniu zwierząt w Polsce". Udział wzięło w nim wiele gwiazd, w tym Doda. Piosenkarka nie kryła rozczarowania celebrytami, którzy nie pojawili się na proteście.
Doda oburzona po proteście pod Sejmem. Wściekła się na celebrytów
Fot. Instagram/@dodaqueen

Doda od dłuższego czasu angażuje się w pomoc zwierzętom. Nie dziwi więc, że gwiazda zdecydowała się w czwartek pojawić pod Sejmem, by protestować pod hasłem "Mamy dość! Stop cierpieniu zwierząt w Polsce". Na pokojowej demonstracji oprócz wokalistki pojawiły się m.in. Agata Młynarska oraz Edyta Herbuś. Po proteście Rabczewska zabrała głos. Nie była jednak zadowolona z postawy kolegów po fachu. 

Zobacz wideo Doda wybielała sobie wizerunek dzięki pomocy psom? Młynarska mówi wprost

Doda grzmi na celebrytów. Chodzi o ich nieobecność na proteście pod Sejmem

Niedługo po demonstracji Doda zabrała głos w mediach społecznościowych. W gorzkich słowach zwróciła się do celebrytów, których zabrakło na proteście. - Pytam się, gdzie są wszyscy celebryci? Gdzie byli wszyscy celebryci? Którzy potrafią szlajać się po Warszawie godzinami, w "fancy" restauracjach siedzieć, znajdować nie wiadomo jakie preteksty, żeby wychodzić z domu, mieszkając w stolicy - mówiła na relacji na Instagramie. 

Piosenkarka nie ukrywa, że jest zawiedziona. Wprost mówi o "żenadzie". - 15 minut zabrakło, żeby przyjść na chwilę, stanąć na scenie, powiedzieć, nagrać parę słów, zmotywować ludzi, pokazać swoją dezaprobatę, zaznaczyć swoją obecność. No żenada! Po prostu żenada - grzmiała. - Gdzie są te wszystkie osoby, które tak szumnie podpisywały się pod tę akcję w trakcie mrozów? Teraz widać czarno na białym, kto z gwiazd, kto z celebrytów, komu faktycznie zależy na zwierzętach. Raptem 15 minut, tylko tyle! - dodała z niesmakiem. 

Doda mówiła nam, czego oczekuje od innych w kontekście protestu

Jeszcze przed rozpoczęciem protestu w rozmowie z Plotkiem Doda odniosła się do sprawy. Podkreślała, jak ważna jest dla niej obecność innych na demonstracji. - Przede wszystkim też oczekuję, że będą ci, którzy podważali intencje wszystkich, którzy brali udział w [akcji pomocowej dla schronisk - red.] w miesiącach zimowych, sugerowali lub wmawiali opinii publicznej, że dzieje się to w jakichś tam niecnych zamiarach. Zwłaszcza liczę właśnie na tych ludzi, na te gwiazdy czy dziennikarzy, którzy powątpiewali w intencje - zaznaczyła.

- Niech pokażą, jakie oni mają intencje i co oni robią dobrego dla zwierząt. Bo minęło parę miesięcy, a tych ludzi, którzy mieli dobre intencje, intencje się nie zmieniły, natomiast oni jak nic nie robili, nadal nic nie robią - mówiła Plotkowi. - Jest to bardzo ważny dzień, który wieńczy, ale przede wszystkim zaczyna - więc to dosyć duży paradoks - całą konkretną wielką walkę o prawa zwierząt i pokazuje, jak nas jest dużo, wszystkich zwierzolubów, więc wszyscy musimy się tam pokazać - skwitowała. 

Więcej o: