Tylko u nas

Doda zabrała głos ws. protestu pod Sejmem. Ma jasne oczekiwania

Doda powiedziała nam wprost, czego oczekuje od innych gwiazd w sprawie protestu pod Sejmem, który odbywa się pod hasłem "Stop cierpieniu zwierząt w Polsce". - Niech pokażą, jakie oni mają intencje i co oni robią dobrego dla zwierząt - grzmiała.
Doda zabrała głos ws. protestu pod Sejmem. Ma jasne oczekiwania
instagram.com/dodaqueen/East News

W czwartek, 26 marca, pod Sejmem w Warszawie odbywa się ogólnopolski protest pod hasłem "Stop cierpieniu zwierząt w Polsce". Ludzie z całego kraju spotykają się przy ulicy Wiejskiej, żeby powiedzieć "dość" temu, jak traktowane są zwierzęta. Protest ma zwrócić uwagę na rozwiązania systemowe w zakresie ochrony zwierząt, które wciąż są niewystarczające. Ma mieć charakter pokojowy bez przemarszu. Organizatorzy i uczestnicy postulują wprowadzenie konkretnych zmian legislacyjnych i administracyjnych, wśród których są: powszechna kastracja i sterylizacja zwierząt, obowiązkowe czipowanie wszystkich psów i kotów, reforma systemu schronisk oraz likwidacja tzw. "patoschronisk", skuteczne przeciwdziałanie pseudohodowlom oraz zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami oraz zwiększenie ich nieuchronności.

Głos w tej sprawie zabrała Doda, która już od dawna aktywnie angażuje się w sprawę. Zimą organizowała liczne akcje pomocowe i brała udział w komisji sejmowej ds. ochrony zwierząt. Nie może jej więc zabraknąć pod Sejmem, a nam powiedziała, jakie ma oczekiwania związane z protestem.

Zobacz wideo Doda tego oczekuje po spotkaniu z Tuskiem. Wymienia najważniejsze elementy

Doda tego oczekuje od innych gwiazd w sprawie protestu. Powiedziała wprost

Zapytaliśmy Dodę, jakie ma oczekiwania przede wszystkim w stosunku do innych gwiazd, które do tej pory zarówno brały dział w akcjach pomocowych, jak i tych, które tylko te działania komentowały. Okazuje się, że dla niej najważniejsza jest ich obecność na proteście. 

- Nie tylko oczekuję, że będą celebryci, którzy brali udział w "akcji zima", ale przede wszystkim oczekuję, że będą ci, którzy udziału nie wzięli. Mają szansę się zrekompensować, będąc na proteście, który jest stacjonarny (...). Wystarczy ich obecność, to jest bardzo, bardzo ważne - zaczęła. 

Po chwili dodała: - Przede wszystkim też oczekuję, że będą ci, którzy podważali intencje wszystkich, którzy brali udział w [akcji pomocowej dla schronisk - red.] w miesiącach zimowych, sugerowali lub wmawiali opinii publicznej, że dzieje się to w jakichś tam niecnych zamiarach. Zwłaszcza liczę właśnie na tych ludzi, na te gwiazdy czy dziennikarzy, którzy powątpiewali w intencje - podkreśliła Doda.

Niech pokażą, jakie oni mają intencje i co oni robią dobrego dla zwierząt. Bo minęło parę miesięcy, a tych ludzi, którzy mieli dobre intencje, intencje się nie zmieniły, natomiast oni jak nic nie robili, nadal nic nie robią. Jest to bardzo ważny dzień, który wieńczy, ale przede wszystkim zaczyna - więc to dosyć duży paradoks - całą konkretną wielką walkę o prawa zwierząt i pokazuje, jak nas jest dużo, wszystkich zwierzolubów, więc wszyscy musimy się tam pokazać

- podsumowała Doda.

Doda planowała spotkanie z Donaldem Tuskiem. To chciała mu powiedzieć

Już w podcaście "Galaktyka Plotek" Doda mówiła o swojej walce o prawa zwierząt. W rozmowie z Marcinem Wolniakiem przyznała, że planuje m.in. spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem w tej sprawie. Wyznała, jakie ma oczekiwania względem niego.

- Przede wszystkim chciałabym, żeby ustanowił rzecznika praw zwierząt, który nie będzie połączony z żadną partią. (...) Potrzebna jest taka osoba. Po drugie, chciałabym, żeby był jakiś taki organ, który byłby rejestrem zwierząt zachipowanych w Polsce, ale jednocześnie obowiązywałaby też kastracja i sterylizacja. Dlaczego? Dlatego, że teraz KROPiK (Krajowy Rejestr Oznakowanych Psów i Kotów - przyp. red.) wchodzić będzie realnie za pięć lat - stwierdziła.

Doda wspomniała, że chipowanie zwierząt nie rozwiąże wszystkich problemów. - Chciałabym KROPiK przekształcić na taki system, który przyjdzie wcześniej, który obejmie też koty(...), a część budżetu będzie przeznaczona na kastrację - podkreśliła. - Chciałabym premiera poprosić o pomoc, żeby dołożył tę rządową kastrację do chipowania, ustanowił rzecznika praw zwierząt, a trzecie to tajemnica - skwitowała na koniec. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

Więcej o: