W czwartek, 26 marca, pod Sejmem w Warszawie odbywa się ogólnopolski protest pod hasłem "Stop cierpieniu zwierząt w Polsce". Ludzie z całego kraju spotykają się przy ulicy Wiejskiej, żeby powiedzieć "dość" temu, jak traktowane są zwierzęta. Protest ma zwrócić uwagę na rozwiązania systemowe w zakresie ochrony zwierząt, które wciąż są niewystarczające. Ma mieć charakter pokojowy bez przemarszu. Organizatorzy i uczestnicy postulują wprowadzenie konkretnych zmian legislacyjnych i administracyjnych, wśród których są: powszechna kastracja i sterylizacja zwierząt, obowiązkowe czipowanie wszystkich psów i kotów, reforma systemu schronisk oraz likwidacja tzw. "patoschronisk", skuteczne przeciwdziałanie pseudohodowlom oraz zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami oraz zwiększenie ich nieuchronności.
Głos w tej sprawie zabrała Doda, która już od dawna aktywnie angażuje się w sprawę. Zimą organizowała liczne akcje pomocowe i brała udział w komisji sejmowej ds. ochrony zwierząt. Nie może jej więc zabraknąć pod Sejmem, a nam powiedziała, jakie ma oczekiwania związane z protestem.
Zapytaliśmy Dodę, jakie ma oczekiwania przede wszystkim w stosunku do innych gwiazd, które do tej pory zarówno brały dział w akcjach pomocowych, jak i tych, które tylko te działania komentowały. Okazuje się, że dla niej najważniejsza jest ich obecność na proteście.
- Nie tylko oczekuję, że będą celebryci, którzy brali udział w "akcji zima", ale przede wszystkim oczekuję, że będą ci, którzy udziału nie wzięli. Mają szansę się zrekompensować, będąc na proteście, który jest stacjonarny (...). Wystarczy ich obecność, to jest bardzo, bardzo ważne - zaczęła.
Po chwili dodała: - Przede wszystkim też oczekuję, że będą ci, którzy podważali intencje wszystkich, którzy brali udział w [akcji pomocowej dla schronisk - red.] w miesiącach zimowych, sugerowali lub wmawiali opinii publicznej, że dzieje się to w jakichś tam niecnych zamiarach. Zwłaszcza liczę właśnie na tych ludzi, na te gwiazdy czy dziennikarzy, którzy powątpiewali w intencje - podkreśliła Doda.
Niech pokażą, jakie oni mają intencje i co oni robią dobrego dla zwierząt. Bo minęło parę miesięcy, a tych ludzi, którzy mieli dobre intencje, intencje się nie zmieniły, natomiast oni jak nic nie robili, nadal nic nie robią. Jest to bardzo ważny dzień, który wieńczy, ale przede wszystkim zaczyna - więc to dosyć duży paradoks - całą konkretną wielką walkę o prawa zwierząt i pokazuje, jak nas jest dużo, wszystkich zwierzolubów, więc wszyscy musimy się tam pokazać
- podsumowała Doda.
Już w podcaście "Galaktyka Plotek" Doda mówiła o swojej walce o prawa zwierząt. W rozmowie z Marcinem Wolniakiem przyznała, że planuje m.in. spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem w tej sprawie. Wyznała, jakie ma oczekiwania względem niego.
- Przede wszystkim chciałabym, żeby ustanowił rzecznika praw zwierząt, który nie będzie połączony z żadną partią. (...) Potrzebna jest taka osoba. Po drugie, chciałabym, żeby był jakiś taki organ, który byłby rejestrem zwierząt zachipowanych w Polsce, ale jednocześnie obowiązywałaby też kastracja i sterylizacja. Dlaczego? Dlatego, że teraz KROPiK (Krajowy Rejestr Oznakowanych Psów i Kotów - przyp. red.) wchodzić będzie realnie za pięć lat - stwierdziła.
Doda wspomniała, że chipowanie zwierząt nie rozwiąże wszystkich problemów. - Chciałabym KROPiK przekształcić na taki system, który przyjdzie wcześniej, który obejmie też koty(...), a część budżetu będzie przeznaczona na kastrację - podkreśliła. - Chciałabym premiera poprosić o pomoc, żeby dołożył tę rządową kastrację do chipowania, ustanowił rzecznika praw zwierząt, a trzecie to tajemnica - skwitowała na koniec. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.
Tego Magda Gessler się nie spodziewała. "Pierwszy raz w życiu mnie to spotkało"
Olivia Colman poszła w paryskim tygodniu mody. "Przerażające dla siwej 52-latki"
Grzmią, że to koniec Książula. Mają rację? Zapomnieli, o jednej ważnej sprawie
Odcinek "Nasz nowy dom" wzbudził niezadowolenie. To wzburzyło widzów. "Nie może być tak, że..."
Koterski bez ogródek o nocnej prohibicji w całej Polsce. Nie owijał w bawełnę i zwrócił się do polityków
Lewandowska rozstała się z nim tuż przed poznaniem Roberta. Niebywałe, gdzie spotkali się po latach
Chajzerowie ogłaszają "niezwykłą nowinę". Przy okazji mówią o odbiorcach. "Głównie dzieci"
Helena Englert wydała nową piosenkę. Trenerka wokalna: Nie ma fajerwerków
Alexander Skarsgard szokuje butami. Ekspertka zwraca uwagę na jedno. "Co dzieje się po kilku godzinach noszenia?"