Pałys o tym, jaki był Kotys. Wspomina dzień jego śmierci. "To było straszne"

Ryszard Kotys, który na stałe zapisał się na kartach polskiego kina, zmarł 27 stycznia 2021 roku. Renata Pałys przez lata wcielała się w rolę jego serialowej żony. Opowiedziała o tym, jaki był aktor. Tak dowiedziała się o jego odejściu.
Renata Pałys wspomina Ryszarda Kotysa
Fot. KAPIF.pl

Ryszarda Kotysa śmiało można nazwać jedną z legend polskiego kina. W jego filmografii znajdziemy takiej pozycje jak: "Vabank", "Rozmowy kontrolowane", "Kingsajz" czy "Bogowie". Niewątpliwie to jednak rola Mariana Paździocha w serialu "Świat według Kiepskich" stała się najbardziej kultową. U boku aktora występowała Renata Pałys, która wcielała się w Helenę - jego żonę. Kotys zmarł 27 stycznia 2021 roku. To już pięć lat odkąd go z nami nie ma. Aktorka opowiedziała o tym, jaki był jej kolega z planu i powróciła wspomnieniami do dnia jego śmierci. 

Zobacz wideo Senyszyn o śmierci męża. "Teraz jest mi gorzej"

Piąta rocznica śmierci Ryszarda Kotysa. Renata Pałys wyjawiła, jaki był 

Przez ponad 20 lat duet Kotys-Pałys rozbawiał nas do łez. Aktorzy, którzy odegrali Paździochów, doskonale się uzupełniali i w serialu tworzyli groteskowy obraz małżeństwa. Mimo że oboje bywali zgryźliwi i często antypatyczni, budzili sympatię u widzów. W rozmowie z Plejadą Renata Pałys wspomina kolegę z planu "Świata według Kiepskich". - Rysiek był wspaniałym kolegą. Bardzo wiele się od niego nauczyłam. Udzielił mi wielu cennych rad. Był szalenie inteligentny, oczytany, miał cechę, która coraz rzadziej występuje - był tak zwanym erudytą. Często opowiadał mi o przygodach, które miał na planach innych filmów, a trzeba podkreślić, że mało filmów zostało nakręconych bez Ryśka - opowiadała aktorka.

Pałys przyznała, że Kotys był fanem piłki nożnej, nie zaraził jej miłością do tego sportu. Spędziłam z nim bardzo wiele fajnych chwil. Zawsze mówiłam, że powinienem napisać książkę o tych wszystkich przygodach, które przeżył na planach filmowych — szczególnie jeżeli chodzi o filmy wojenne. On zawsze mówił, że musimy się spotkać. Chciał, żebym to ja napisała ją na podstawie tego, co on mówi. Nigdy nie mieliśmy czasu - przyznała serialowa Paździochowa.

 Bardzo dużo czasu spędziliśmy na planie we dwójkę. Często bywało tak, że siedzieliśmy razem w pokoju, rozmawialiśmy: ja o swoim życiu rodzinnym, Rysiek o swoim. Wiedziałam, że Rysiek tego nikomu nie powie i on wiedział, że ja też nikomu nie powiem. To zostanie już na zawsze między nami

- przekazała w wywiadzie.

Tak Renata Pałys dowiedziała się o śmierci Ryszarda Kotysa

W rozmowie ze wspomnianym portalem Pałys podkreśliła, że Kotys był zupełną odwrotnością granej przez siebie postaci. - To był bardzo łagodny człowiek, wyrozumiały, aczkolwiek dosyć złośliwy, ale tak inteligentnie złośliwy. Zawsze mówiłam - demon intelektu. To, co on kreował, nawet w jednym procencie nie pokrywało się z jego charakterem - stwierdziła aktorka. Renata Pałys wróciła wspomnieniami do dnia śmierci kolegi z planu. - Bardzo dobrze pamiętam ten dzień. Kręciliśmy wtedy "Kiepskich". O godz. 6.00 rano zadzwoniła do mnie Kamila [żona Ryszarda Kotysa]. Jak zobaczyłam na telefonie jej numer, to czułam, że coś się stało - opowiadała. - Powiedziała, że, Rysiek zmarł. Potem, jak jechałam na plan taksówką, bo zdjęcia nie były odwołane, producentka poprosiła mnie, że jeżeli będą do mnie dzwonić media, to mam mówić o śmierci Ryśka. Oczywiście ustalono to w porozumieniu z żoną. To było straszne. Nie byłam w stanie nic powiedzieć - skwitowała poruszona aktorka. 

Więcej o: