27 listopada dowiedzieliśmy się o śmierci Agnieszki Maciąg. Modelka, która była ikoną lat 90., kilka lat temu wycofała się z życia publicznego i została autorką popularnych książek o samorozwoju, zdrowym życiu i szukaniu równowagi. W marcu ubiegłego roku poinformowała fanów o nawrocie nowotworu. Na grupach dedykowanych jej webinarom otwarcie mówiła o chorobie. Informację o jej śmierci przekazał jej mąż, fotograf Robert Wolański. "Dzisiaj zgasło moje słońce. Światło, które zmieniło moje życie. Dało mi miłość. Siłę. Wiarę i zaufanie. Światło, które rzucało jasność na naszą wspólną drogę. Nasz sens życia. Nasz dom i miejsce na ziemi. Światło, które dało cud narodzin. Teraz światłością jesteś ty. Bądź wolna, bo zawsze kochałaś wolność. Będę zawsze widzieć twoje oczy pełne miłości. Twoja radość i pełnia życia będą żyć we mnie zawsze" - napisał. Po odejściu żony artysta regularnie publikuje posty na jej koncie w mediach społecznościowych. W najnowszej publikacji wspomniał o ostatnich słowach ukochanej przed śmiercią.
Konta Agnieszki Maciąg w mediach społecznościowych pozostają aktywne za sprawą jej męża Roberta Wolańskiego. Wygląda na to, że właśnie w ten sposób radzi sobie z bolesną stratą i nie pozwala, aby jego ukochana odeszła w zapomnienie. W najnowszej publikacji podzielił się bardzo osobistymi przeżyciami. Wyjawił, co Agnieszka Maciąg mówiła przed odejściem.
"Pod koniec mówiła, że mieliśmy piękne życie. Żebym pamiętał o szczęściu w dalszym naszym - moim i Heleny - życiu. Mówiła, że jest wypełniona szczęściem. Że tyle zrobiła. Że chce odpocząć. Ale słowo 'szczęście' i uśmiech na jej twarzy ciągle były obecne. Nie mogłem w to uwierzyć. Pękało mi serce, a jednocześnie uśmiechaliśmy się do siebie" - wyznał.
W dalszej części obszernej publikacji Robert Wolański wspomniał słowa żony, która mówiła, że prawdziwe szczęście to znalezienie czasu na okazywanie sobie miłości i świadome bycie ze sobą. Podkreślił, że mimo trudnych doświadczeń związanych z chorobą do końca swoich dni była wdzięczna i kochała życie i bliskich.
"Kochała pełnią piersią. Nigdy nie odwróciła się od życia. Szczęście to pogodzenie się z przeszłością i akceptacja tego, co jest, aby przyszłość mogła rozwijać się zgodnie z boskim planem. Nie znamy go, ale pewne jest to, że pomimo zawirowań, bólu, nagłych wydarzeń Bóg chce dla nas tego, co najlepsze. Szczęście to uzdrowienie zranionego serca. Wnoszenie w życie nadziei i światła. Spokojne serce i umysł oraz wiara w to, że zawsze i w odpowiedniej chwili będzie nam dane to, czego naprawdę potrzebujemy" - dodał.
Robert Wolański na koniec publikacji wspomniał, że musi pamiętać, że szczęście to również umiejętność dbania o siebie. Widać, że w żałobie jest to dla niego wyjątkowo trudne, o czym najlepiej świadczą ostatnie słowa fotografa. "Teraz muszę nauczyć się tego wszystkiego na pamięć. Zrozumieć też, że szczęście to też dbanie o siebie. To poczucie zdrowia, siły i mocy. Dobre myśli. Pozytywne nastawienie, uczciwe podejście do wszystkich aspektów życia. Boże. Pomóż mi mieć niezachwianą wiarę i świadomość, że każdy dzień jest ważny" - podsumował.
Chorosińska prawi o rodzinie, a internauci się zagotowali. Natychmiast wytknęli jej hipokryzję
Popek uderza w "przestarzałe panny młode po 30", które "nie mogą znaleźć chłopa". Punktujemy, co przemilczała
Książę Jan Lubomirski przekazał na WOŚP grafikę Pabla Picassa. Teraz się tłumaczy
Były partner Janji Lesar wiruje na parkiecie. Uczy gwiazdę "Przyjaciółek"
To pytanie zaskoczyło Lewandowską. Nie wiedziała, co odpowiedzieć
Nagle wybiegł przed Nawrockim. Prezydent nie ukrywał zaskoczenia. "Nie będziemy dzisiaj sami"
Była kochanką Clintona. Tak po latach wygląda Monica Lewinsky. Zaskakujące, czym się zajmuje
Stramowski zaskoczył wyznaniem o rozwodzie z Warnke. To dlatego się rozstali
Joanna Szczepkowska uderzyła w Zbigniewa Ziobrę. "Strach się bać"