Olejnik zwróciła się do Ziobry i pozamiatała. Wystarczyły dwa zdania

Zbigniew Ziobro, obciążony poważnymi zarzutami, opuścił Polskę, by uzyskać ochronę międzynarodową. Informacje te wywołały silne emocje i ostrą reakcję Moniki Olejnik.
Olejnik dosadnie komentuje azyl dla Ziobry. 'Wstyd'
KAPIF.pl

Wokół Zbigniewa Ziobry od miesięcy narasta atmosfera napięcia. Były minister sprawiedliwości znajduje się w centrum śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości, w którym prokuratura stawia mu poważne zarzuty i przypisuje odpowiedzialność za wiele możliwych naruszeń prawa. Niedawno w tym kontekście do mediów trafiła zaskakująca wiadomość. 

Zobacz wideo Morawiecki: Nie mogłem zdyscyplinować Ziobry, bo jego partia była języczkiem u wagi

Monika Olejnik wprost o azylu Zbigniewa Ziobry. Dosadnie skomentowała 

W poniedziałek rano, 12 stycznia, pojawiły się doniesienia, według których Ziobro otrzymał ochronę międzynarodową na Węgrzech. Decyzja ta miała zostać podjęta na podstawie tamtejszych przepisów azylowych, a jej uzasadnienie przekazał publicznie pełnomocnik polityka. Mecenas Bartosz Lewandowski tłumaczył na X, że azyl został przyznany z powodu działań polskich organów ścigania, które - jak argumentował - noszą znamiona politycznie motywowanych represji, w tym zapowiadanych wcześniej kroków administracyjnych wobec byłego ministra.

Sprawa szybko wywołała lawinę reakcji w przestrzeni publicznej. Głos zabrali nie tylko politycy, ale także przedstawiciele mediów. Do tych informacji odniosła się Monika Olejnik. Dziennikarka opublikowała na swoim instagramowym koncie krótki, lecz bardzo dosadny wpis, w którym nie szczędziła ostrych słów pod adresem Ziobry.

Wstyd panie Ziobro! Może stworzy pan rząd na uchodźstwie z siedzibą w Budapeszcie?

- napisała, jasno dając do zrozumienia, jak ocenia całą sytuację.

Monika Olejnik wypowiedziała się o Marcie Nawrockiej. Słowa dziennikarki mogą zaskoczyć

Monika Olejnik w rozmowie z Plejadą zaskoczyła wyznaniem. Dziennikarka wyznała, że jest zadowolona, iż aktualnie rolę pierwszej damy pełni Marta Nawrocka. Prezenterka zauważyła wspólną wrażliwość na problemy, która jej zdaniem je łączy. - Bardzo się cieszę, że pani Nawrocka jest pierwszą damą. Bardzo się cieszę, że podobnie jak ja jest przeciwko hejtowi i przemocy - mówiła.

Jednocześnie dziennikarka zaznaczyła, że liczy na konsekwencję i uważność w reagowaniu na zjawiska, które budzą jej sprzeciw, niezależnie od politycznych sympatii. - Mam tylko nadzieję, że będzie patrzyła, co się dzieje po prawej stronie z hejtem i z przemocą, i że będzie zwracała na to uwagę - dodała, podkreślając, że stanowcza postawa wobec takich zachowań powinna być ponad podziałami.

Więcej o: