Szok, ile pieniędzy Gates wpłacił na fundację byłej żony. Niewyobrażalna kwota

W mediach pojawiły się nowe informacje na temat majątku Billa Gatesa. Przedsiębiorca wpłacił sporą kwotę na fundację swojej byłej żony.
Bill Gates, Melinda Gates
Szok, ile pieniędzy Gates wpłacił na fundację byłej żony. Gigantyczna kwota / Fot. YouTube / ABC News

Bill i Melinda Gatesowie byli jedną z najbardziej rozpoznawalnych par w show-biznesie. Rozstali się w 2021 roku. "Po wielu przemyśleniach i ciężkiej pracy nad naszym związkiem podjęliśmy decyzję o zakończeniu naszego małżeństwa. W ciągu ostatnich 27 lat wychowaliśmy troje niesamowitych dzieci i stworzyliśmy fundację, która działa na całym świecie na rzecz zapewniania ludziom dostępu do zdrowego i produktywnego życia" - czytaliśmy w ich oświadczeniu. W 2024 roku Melinda Gates zrezygnowała z pracy w ich wspólnej fundacji. Jej były mąż zadeklarował przekazanie 12,5 mld dolarów na rzecz jej nowej inicjatywy. 

Zobacz wideo Bohosiewicz o cenach w Hiszpanii. Jest drogo?

Bill Gates przekazał pieniądze na fundację byłej żony. "Umowa finansowa została już zrealizowana"

Melinda Gates założyła własną fundację Pivotal Philanthropies. Jak czytamy na stronie, jej celem jest "przyspieszenie tempa postępu społecznego kobiet i młodzieży w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie". Portal mirror.co.uk przekazał, że zgodnie z ustaleniami z byłą żoną Bill Gates znacznie zasilił konto fundacji. "Współzałożyciel Microsoftu przekazał darowiznę o wartości 7,88 mld dolarów na rzecz fundacji Pivotal Philanthropies Foundation Melindy French Gates w ramach umowy finansowej o wartości 12,5 mld dolarów" - czytamy. Głos zabrał także przedstawiciel fundacji Pivotal Philanthropies. "Umowa finansowa została już zrealizowana, a darowizna w wysokości blisko ośmiu mld dolarów stanowi jej część" - przekazał w rozmowie z portalem.

Bill Gates nie zostawi fortuny dzieciom? "To nie jest dynastia"

Fortunę Billa Gatesa szacuje się na 102,2 mld dolarów. W podcaście "Figuring Out with Raj Shamani" przedsiębiorca opowiedział, co stanie się z jego majątkiem po śmierci. Nie ma zamiaru oddawać wszystkich pieniędzy swoim dzieciom. - Zapewniłem im wszystko, co jest potrzebne na starcie: wychowanie, wykształcenie. Co do majątku, to odziedziczą mniej niż jeden procent, ponieważ uznałem, że więcej im nie będzie trzeba - tłumaczył. Zaznaczył także, że nie chce, by dzieci angażowały się w przyszłości w sprawy firmy. - To nie jest dynastia. Nie będę ich prosił, żeby zarządzały Microsoftem. Chcę dać im szansę na własne zarobki i własne sukcesy - mówił.

Więcej o: