Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski od niedawna relacjonują swoją podróż po Chinach. Ostatnio internauci mogli zobaczyć, jak małżeństwo bawi się w Shenzhen. Teraz prezenterzy pojechali na spontaniczną wycieczkę do Hongkongu. Wizyta w mieście przerosła ich najśmielsze oczekiwania.
Wakacyjne relacje Kurzopków cieszą się sporą popularnością, o czym świadczą chociażby liczne komentarze zamieszczane pod materiałami z podróży. "Relacje są rewelacyjne. Więcej poproszę!", "Ale super się was ogląda! Z przyjemnością tutaj zaglądam" - czytamy. Widać, że prezenterzy korzystają z ogromnego zainteresowania obserwatorów. Na ich profile co chwilę wpadają jakieś nowe ujęcia z Chin. Tym razem pojawiło się krótkie nagranie z Hongkongu. Katarzyna Cichopek podzieliła się także osobistą refleksją na temat wizyty w mieście. "Hongkong jak zawsze na pełnych obrotach: wysokie budynki, masa ludzi, uliczny chaos, który ma swój klimat. Trochę chodzenia bez planu, trochę patrzenia w górę na drapacze chmur, trochę jedzenia, bo akurat było po drodze. Nie goniliśmy za atrakcjami - raczej spacer i cieszenie się chwilą. Taki dzień bez spiny, ale z milionem bodźców. Krótki wypad, a wrażeń jak z dłuższej podróży. Zdecydowanie dobry pomysł" - podsumowała.
To nie pierwsza podróż Kurzopków w tym roku. W listopadzie świeżo upieczone małżeństwo poleciało do Nowego Jorku. Wiele osób myślało, że zakochani wybrali to miasto na swoją podróż poślubną. Wątpliwości szybko zostały rozwiane przez samą parę. - To jeszcze nie jest podróż poślubna. Na nią przyjdzie czas. To będzie długi weekend związany z maratonem nowojorskim - tłumaczył podekscytowany Kurzajewski. - Ja oczywiście lecę jako support team. Biegać nie będę - dodała od siebie Cichopek. Myślicie, że wycieczka do Chin to właśnie zapowiadana w listopadzie podróż poślubna?
Nowe doniesienia ws. śmierci Litewki. Kierowca nie chciał opuścić aresztu. "Może stracić oszczędności życia"
Nowe ustalenia ws. śmierci Litewki. Znajomy 57-letniego kierowcy mówi wprost. "Ludzie bali się z nim jeździć"
Wycisk na treningu Lewandowskiej kosztował mnie 350 złotych. Lista minusów jest długa
Agnieszka Osiecka nie chciała się zgodzić, by zaśpiewała jej utwór. Gdy to zrobiła, wygrała w Opolu
Grażyna Torbicka "żyła dla rodziny". Po 45 latach małżeństwa mówi wprost
Kurzopki wywijają na środku ulicy. Odpięli wrotki na wakacjach w Budapeszcie
W środku nocy Fabijański zabrał głos. Takie słowa padły o "Tańcu z gwiazdami"
Celebryci pod ostrzałem po imprezie techno w Wilanowie. Maffashion: Biję się w pierś
Tak "Mama na obrotach" wystroiła się na komunię córki. Posypały się komentarze