Rola w "Domu dobrym" dużo kosztowała Schuchardta. "Tego bohatera nie da się obronić"

9 listopada ukazał się wywiad z Tomaszem Schuchardtem, który opowiedział o roli w filmie "Dom dobry". Aktor nie ukrywał, że zmierzył się z bardzo trudnym wyzwaniem.
Schuchardt
Rola w 'Domu dobrym' była najtrudniejsz± w kaierze Schuchardta. Mocne słowa / Fot. KAPIF / YouTube / Warner Bros Polska

Tomasz Schuchardt to aktor, który wyst±pił w wielu popularnych produkcjach. Widzowie mogli ogl±dać go m.in. w "Skazanej", gdzie wcielił się w rolę Bartłomieja. Od 7 listopada w kinach można zobaczyć także film "Dom dobry" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego z jego udziałem. Tomasz Schuchardt zagrał w produkcji Grzegorza, urzędnika i sprawcę przemocy domowej. Jak sam przyznaje, rola była dla niego bardzo wymagaj±ca.

Zobacz wideo Zaskakuj±ce słowa Rosati o Rosati. "Nie ma polskich ról w amerykańskich filmach"

Tomasz Schuchardt o wymagaj±cej roli w filmie "Dom dobry". "Nie towarzyszył mi strach"

Podczas castingu Tomasz Schuchardt nie wiedział zbyt wiele o roli w filmie "Dom dobry". Cały scenariusz otrzymał kilka miesięcy póĽniej. - Podszedłem do tego zadania profesjonalnie. Nie towarzyszył mi strach, kiedy przyjmowałem tę rolę. Ale nie powiem też, że jaka¶ rado¶ć. To było raczej takie uczucie: szkoda, że to jest taki bohater, a nie trochę bardziej pozytywny - powiedział dla PAP Life. Wcielenie się w rolę Grzegorza było sporym wyzwaniem. - Trzeba czasami tworzyć bohaterów, których nie da się obronić. Ale oni maj± inne zadanie. W przypadku naszego filmu chodziło o to, żeby główna bohaterka miała się od czego odbijać, mogła wydobywać z siebie emocje, które będ±, jak najbliższe prawdziwym sytuacjom, na podstawie których powstał też scenariusz. Żeby to wszystko wyszło wiarygodnie, wydaje się, że ta druga strona, czyli przemocowa, musi być również niebezpieczna. I to było moje zadanie - komentował.

Tomasz Schuchardt o współpracy na planie. "Żartowali¶my, że dotkn±ł nas syndrom sztokholmski"

Podczas rozmowy aktor wspomniał także o atmosferze na planie. Jak przyznał, sceny przemocy były bardzo wyczerpuj±ce. - Na planie sceny przemocy wygl±dały jeszcze trzy razy dramatyczniej, bo film jest bardzo mocno pomontowany, zreszt± bardzo pięknie przez "Smarzola" i Krzy¶ka Komandera. My grali¶my po osiem minut w jednym ujęciu, więc było to bardzo męcz±ce - mówił. Zdaniem Schuchardta w realizacji filmu kluczowe było wzajemne wsparcie z Agat± Turkot, która wcieliła się w rolę Go¶ki. - Jestem empatyczn± osob± i widziałem, ile Agatę kosztuj± niektóre sceny. Chyba wyczuwałem, kiedy potrzebuje mojego wsparcia. (...) Zreszt± w drugiej czę¶ci filmu, kiedy bardziej ode mnie zależało tempo scen, Agata też potrafiła mnie wspierać. Żartowali¶my, że dotkn±ł nas syndrom sztokholmski - powiedział. Aktor ma nadzieję, że film spełni misję społeczn±. 

Potrzebujesz pomocy?

Do¶wiadczasz przemocy domowej? Szukasz pomocy? Możesz zgłosić się na przykład do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Bezpłatna infolinia czynna jest całodobowo pod numerem telefonu 800 12 00 02. Więcej informacji znajdziesz na tej stronie. Je¶li występuje zagrożenie życia - dzwoń na numer alarmowy 112.

Więcej o: