Wojciech Mann popularność zawdzięcza między innymi roli gospodarza w programie "Szansa na sukces". Dziennikarz przez wiele lat związany był z radiową Trójką, z którą rozstał się wraz z tzw. dobrą zmianą w mediach publicznych. Aktualnie 75-latek współpracuje z Radiem Nowy Świat. Jak sam przyznał podczas niedawnej rozmowy z "Faktem", na razie nie myśli o przejściu na emeryturę. "Granicę wyznacza chyba fizyczność. Tak długo, jak będę z siebie wydobywał jakiś w miarę artykułowany głos i będę miał coś do powiedzenia, to będę próbował, o ile mnie nie wywalą" - mówił.
Wojciech Mann przez wiele lat przyjaźnił się z Korą. Dziennikarz wygłosił nawet przemówienie na pogrzebie artystki, która spoczywa na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Po jej śmierci Mann często pojawiał się na wydarzeniach upamiętniających życie i twórczość piosenkarki. Teraz nie zabrakło go również na premierze książki "Kora. Się żyje", autorstwa Katarzyny Kubisiowskiej. Podczas wydarzenia promującego biografię Kory pojawili się także m.in. mąż piosenkarki Kamil Sipowicz, siostra Anna Kubczak czy też aktorka Magdalena Cielecka.
Mann na wydarzenie przybył o balkoniku. Tym samym potwierdziły się pojawiające się od kilku lat informacje mówiące o problemach zdrowotnych dziennikarza. Wojciech Mann podczas wydarzenia rozmawiał ze swoimi znajomymi, jednak widoczny był u niego grymas na twarzy przy okazji poruszania się. Zdjęcia z premiery książki znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
Nowe kadry z "Rancza". Tak wygląda teraz Wioletka. Internauci w szoku
Haaland zjada sześć tysięcy kalorii dziennie. Dietetyk: Nic, tylko brać przykład
Justin Trudeau niczym królik kica do piosenki Katy Perry. W komentarzach armagedon
To dlatego Grażyna Torbicka odeszła z TVP. Padły mocne słowa
Ostrowska-Królikowska przekazała wieści ws. 19-letniego syna. "Jesteśmy bardzo dumni"
Magda Gessler chwali się nowym biznesem. "Każda królowa musi mieć swój zamek"
Doda upamiętniła rzeź wołyńską. Padły gorzkie słowa o "pluciu w twarz naszej przeszłości"
Bedoes pożegnał Maję Gadowską. Te słowa chwytają za gardło
Tą stylizacją księżna Kate przekazała wszystko. "Przyszła królowa nie potrzebuje..."