Doda ma za sobą niezwykle intensywny okres. Piosenkarka w pierwszej połowie roku zapowiedziała powrót z nową płytą "Aquaria" i spędziła mnóstwo czasu przy nagrywaniu reality show "Doda. 12 kroków do miłości", gdzie szuka kandydata na kolejnego męża. Ostatnio z nadmiaru emocji popłakała się na wizji.
Ostatnio Dorota Rabczewska miała okazję gościć na antenie radia RMF FM, gdzie dowiedziała się, że zainteresowanie jej nowym albumem jest tak ogromne, że jeszcze przed oficjalną premierą pokrył się złotem. O wszystkim poinformował ją prowadzący rozmowę prezenter radiowy.
Mamy dla ciebie informację potwierdzoną przez twoją wytwórnię. Jeszcze nie ma płyty w sklepach, nie trafiła do sieci, a zainteresowanie jest już tak wielkie i zamówień od fanów jest tyle, że jako pierwsi możemy ci przekazać, że "Aquaria" to złota płyta - usłyszała piosenkarka.
Doda nie kryła emocji, które towarzyszyły jej po otrzymaniu tak wspaniałej wiadomości. Jej twarz od razu zalała się łzami szczęścia.
Nie rób sobie jaj. Poważnie mówisz? Bardzo serdecznie dziękuję - mówiła wzruszona Doda.
Nie był to jedyny emocjonalny moment dla piosenkarki w przeciągu ostatnich dni. Na jej profilu okazało się nagranie ze złotym krążkiem piosenki "Melodia ta", za który jest niesamowicie wdzięczna. Uwagę zwrócił pewien szczegół. Na etui Dody można było zobaczyć romantyczne zdjęcie, do którego zapozowała z umięśnionym mężczyzną. Według spekulacji mediów jest to były partner Doroty Gardias.
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku
Dziennikarka nie wytrzymała podczas kłótni polityków na wizji. Nagle wstała i...
Tak przedstawiła Bursztynowicz na wizji. Drugą wpadkę też zapamiętała na zawsze
Michał Sikorski nie chciał tego reklamować nawet za ogromne pieniądze. "Nie potrafiłbym spojrzeć w lustro"