Jakuba Strzeleckiego z pewnością dobrze znają fani polskich seriali. Absolwent Wydziału Aktorskiego PWSFTviT w Łodzi ma na koncie role m.in. w takich produkcjach jak "Samo życie", "Dwie strony medalu", "Czas honoru", "Teraz albo nigdy", "39 i pół", "Na dobre i na złe", "Prosto w serce" i "M jak miłość". W 2014 roku aktor, nazywany "serialowym amantem", zaskoczył jednak wszystkich i porzucił show-biznes, karierę i wygodne życie, aby wstąpić do zakonu.
Jakub Strzelecki przed laty nie był pewien, czy aktorstwo to na pewno droga dla niego. Jak wyjawił w rozmowie z "Faktem" w 2009 roku, wahał się jeszcze w trakcie studiów. - Wybrałem łódzką filmówkę, bo to legendarna szkoła. Przez pierwsze dwa lata nauki miałem jeszcze wątpliwości, czy aktorstwo jest na pewno moim powołaniem. Potem dostałem rolę w serialu "Dwie strony medalu" i wszystko zaczęło się układać - opowiadał.
Później jego kariera szybko zaczęła się rozwijać. Pojawiały się kolejne role, jednak Strzelecki w pewnym momencie poczuł, że praca na planie nie daje mu już radości. Aktorstwo porzucił w 2014 roku. Wstąpił do zakonu Ojców Bernardynów i odbył postulat w Warcie pod Sieradzem. Podjął decyzję o przyjęciu imienia Tobiasz.
Jak informował "Dziennik Łódzki", decyzja Strzeleckiego wywołała początkowo spore poruszenie. - Jak mówi, od pewnego czasu czuł niepokój wewnątrz, że może dać z siebie więcej. Zainspirowała go postać świętego Franciszka. (...) Tak, na początku był dreszczyk emocji. Bo jak to, znany aktor rezygnuje ze sławy, pieniędzy, wygodnego życia i wybiera klasztor? Ale to było tylko chwilę - komentował wówczas ojciec Faustyn Kuśnierz w rozmowie z portalem.
Ojciec Faustyn w rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim" mówił również, że Jakub Strzelecki początkowo chciał się przyjrzeć, jak wygląda życie duchownego. Dawny aktor ewidentnie odnalazł tam jednak swoje powołanie, bo w 2016 roku złożył pierwsze ślubu zakonne. Następnie rozpoczął studia w Wyższym Seminarium Duchownym oo. Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie 4 października 2020 roku złożył śluby wieczyste. Dwa lata później został z kolei skierowany do pracy w klasztorze w Leżajsku po tym, jak przyjął święcenia prezbiteriatu. Jak możemy przeczytać na stronie klasztoru, ojciec Tobiasz Strzelecki jest duszpasterzem kościołów filialnych w Hucisku i Maleniskach, pracuje również jako katecheta. Miał również okazję przez pewien czas powrócić do dawnej pasji i wcielał się w postać Jezusa podczas misteriów pasyjnych.
Nazywano go serialowym amantem. Sławę i pieniądze Jakub Strzelecki porzucił dla zakonu
Nicolas Cage oficjalnie zmienił nazwisko. Padły ostre słowa o rodzinnym klaunie
Nawrocka rozbiła bank w Szwajcarii? Stylistka: Piekło zamarzło
Po krótkich włosach Pauliny Smaszcz nie ma już śladu. Ekspert pod wrażeniem. "Odjęła sobie 15 lat"
Tym wpisem Mentzen uderzył w artystów. Opozda nie zostawiła na nim suchej nitki
Doniesienia zza zamkniętych drzwi sądu. Chodzi o rozprawę Cieleckiej i Lindy. Wiadomo, co dalej
Książulo trafił do szpitala i przeszedł operację. "Wyszło coś jeszcze"
Potocka nie hamowała się po pytaniu o medycynę estetyczną. "Mamy monstra chodzące po ulicach"
Zmarł 21-letni członek ekipy "The Voice of Poland". Słowa jego mamy poruszają do łez