Filip Chajzer nie ma najlepszego czasu w karierze. Zwłaszcza ostatnie miesiące okazały się dla niego mało łaskawe, co sam przekazał na najnowszym nagraniu, które opublikował w mediach społecznościowych. 23 lutego na jego profilu na Facebooku pojawił się film nagrany przed świątynią na warszawskim Wilanowie. - Dzisiaj jest niedziela. A w niedziele chodzi się do kościoła i bardzo to państwu polecam - zaczął wypowiedź. Następnie podzielił się swoją historią.
Były gwiazdor TVN nie ukrywa, że w ostatnim czasie podjął wiele złych decyzji, które wpłynęły na jego samopoczucie, oraz takie, które doprowadziły do kryzysu jego wizerunku. - Pamiętam, że w zeszłym roku znalazłem się w dość beznadziejnym momencie mojego życia. Nie mogłem się ruszyć, prawo, lewo, każda decyzja była zła. Byłem oskarżany o straszne rzeczy, bałem się wychodzić z domu, no muł i dziesięć metrów jeszcze pod mułem - opowiadał. Następnie 40-latek wrócił wspomnieniami do pobytu we Włoszech, który miał odmienić jego życie. W Toskanii trafił na "mały kościółek", który znajdował się w niewielkiej wiosce "opuszczonej przez Boga i świat". - Powiedziałem, że ja już nie daję rady, (...) że zawierzam wszystko tam, na górze. Przez wstawiennictwo Matki Boskiej poprosiłem o pomoc, bo powiedziałem, że nie daję sobie już rady, puszczam to i zostawiam górze, prowadzenie zostawiam. Od tego momentu wszystko zmieniło się w moim życiu - usłyszeliśmy wyznanie celebryty. Nagranie znajdziecie na dole strony.
Filip Chajzer miał zawalczyć w Fame MMA. Ruszył też z biznesem
O kilku działaniach Filipa Chajzera w ciągu ostatnich miesięcy było medialnie głośno. Bez wątpienia do największych afer należy sprawa z udziałem w Fame MMA. Choć celebryta wcześniej zdecydowanie deklarował, że nigdy nie zgodziłby się zawalczyć w tym kontrowersyjnym przedsięwzięciu (przeczytacie o tym tutaj: Filip Chajzer zarzekał się, że nie zawalczy w Fame MMA. "Jeszcze jakaś godność jest"), to w połowie 2024 roku gruchnęła wieść, że znajduje się na liście uczestników. Pojawił się nawet na konferencji, podczas której podzielił się osobistym wyznaniem o używkach, ale ostatecznie zrezygnował z walki. Media rozpisywały się także o jego biznesie z kebabami. Najpierw budkę w Warszawie odwiedził Książulo, który w swoim filmie zwrócił uwagę na to, że celebryci mają dostawać większe porcje, a później Blowek. Na jego słowa zareagował Filip Chajzer i nie krył oburzenia recenzją. 31 lipca 2024 roku pisaliśmy o tym, że w mocnych słowach zwrócił się do youtubera, o czym przeczytacie tutaj: Filip Chajzer broni własnego kebaba. Tym razem przez Blowka. "Po co te kłamstwa?".
To zwróciło uwagę ekspertki w stylizacji Kosiniak-Kamysz. Takich słów nikt się nie spodziewał. "Tego nie da się kupić"
Posłanka PiS udawała, że rozmawia przez telefon. Nie do wiary, co zrobił dziennikarz TVN24. "Pozamiatał"
Przyjaciółka Dody opowiedziała o walce z rakiem trzustki. To był pierwszy niepokojący objaw
Zastrzyki z silikonu zdeformowały jej twarz. Teraz Polka pokazała efekty pierwszej operacji. "W końcu widać oczy"
Mundialowy hit dzieli kibiców. Zły wybór? Shakira nie chciałaby usłyszeć, co powiedział nam Marek Sierocki
Kto zastąpi Kusego i Japycza? Reżyser "Rancza" zabrał głos i mówi wprost
Za cztery dania w restauracji w Hotelu Gołębiewskim w Pobierowie zapłacił 239 zł. "Wielce się nie najadłem"
Julia Suryś wzięła ślub. Jej suknia ślubna zachwyca
Cichopek w krwistej czerwini na Gali Woman Power. Uwagę zwracają buty Kurdej-Szatan. Boli od samego patrzenia