Niedawno w kinach pojawił się nowy film z udziałem Andrzeja Chyry - "Kulej. Dwie strony medalu". To historia o legendarnym bokserze i jego żonie. W latach 60. para tworzyła jedno najpopularniejszych małżeństw w Polsce. W produkcji Żuławskiego Chyra wciela się w trenera Feliksa Stamma. Film jak na razie zbiera bardzo dobre recenzje i tym samym przełamuje złą passę w polskim kinie. Chyra jednak nie ma wątpliwości. Żeby powstawały dobre filmy, pewne rzeczy muszą się zmienić.
Aktor podał konkretną przyczynę spadku jakości w polskim kinie. "Jesteśmy w kryzysie. Robienie dobrych filmów wymaga pieniędzy. Polskie kino nie będzie miało na razie dobrego okresu, bo duża część budżetu za czasów PiS została rozdana swoim" - tłumaczył. "To, że powstanie wielkiej hollywoodzkiej produkcji było mrzonką, pokazały te wszystkie 'Czerwone maki'" i 'Bitwy Warszawskie'. Grube miliony wlane w narodowe tematy, z których wyszły słabe filmy. Czym my chcemy nasączać widzów? Co to za przyjemność oglądać, że zalewamy się krwią i szlachetnie umieramy za ojczyznę?" - zastanawiał się. Atak w poprzedni rząd to jedynie początek. Oberwało się również temu obecnemu.
"Nie słyszę, aby Ministerstwo Kultury mówiło o tym, jaką rolę chce odgrywać w tworzeniu i promowaniu kultury. (...) Nie chcę, aby twórcy musieli się ograniczać artystycznie, aby zmieścić się w budżecie. Stworzenie pełnowartościowego produktu wymaga jednak zderzenia się z rzeczywistością" - kontynuował Chyra. Później odniósł się do marginalizowania zawodu aktora. "Artyści to grupa zawodowa, która ma najsłabiej uregulowane stosunki, jeśli chodzi o sprawy ubezpieczenia. Dlaczego nie dostajemy emerytury tak jak np. księża?" - grzmiał w wywiadzie. Chyra zapewnił, że aktorzy zamierzają dalej walczyć o swoje prawa. "Nie możemy teraz usiąść i lamentować. Musimy szukać rozwiązań" - stwierdził. ZOBACZ TEŻ: Nie możemy teraz usiąść i lamentować. Musimy szukać rozwiązań
Nazywali go "polskim Schwarzeneggerem". Zmarł dwa miesiące po druzgocącej diagnozie
Nagły obrót sprawy. Dziennikarze TVN Turbo znów staną przed sądem. Znamy szczegóły
Monika Brodka zwykle nie publikuje takich kadrów. Pokazała dziecko i partnera
Prowadziła "Teleexpress", a potem słuch o niej zaginął. Teraz Beata Chmielowska wraca do telewizji. Tak się zmieniła
Roksana Węgiel tłumaczy się z afery z księdzem. Wspomniała o cenniku
Matylda Damięcka przeszła samą siebie. Jej grafiki z okazji Dnia Ojca poruszają. "Łzy same lecą"
Dorota Wellman jest mężatką od 38 lat. Zdobyła się na rzadkie wyznanie o ukochanym
Przełom w "Tańcu z gwiazdami". Jeden z jurorów odchodzi. W komentarzach wrze. "Najlepsza decyzja" vs "Szkoda"
Korwin Piotrowska nie wytrzymała po komentarzu Rzeźniczaka o ciele influencerki. "Kiedy tak znormalizowaliśmy chamstwo?"