Podejrzany ws. wypadku Łukasza Litewki wyszedł z aresztu. Prokuratura reaguje

Przekazano nowe wieści ws. podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka. Mężczyzna opuścił tymczasowy areszt.
Łukasz Litewka
Fot. Anna Lewańska / Agencja Wyborcza.pl

23 kwietnia w tragicznym wypadku drogowym zginął poseł Łukasz Litewka. Decyzją sądu mężczyzna, który prowadził pojazd, z którym zderzył się jadący na rowerze polityk, trafił do tymczasowego aresztu. Jak ustalono we wtorek 28 kwietnia, podejrzany zdążył go już opuścić za sprawą poręczenia majątkowego.

Zobacz wideo Areszt dla 36-latka podejrzanego o spowodowanie wypadku oraz nieudzielenie pomocy

Podejrzany ws. wypadku Łukasza Litewka opuścił areszt. Śledczy nie zgadzają się z tą decyzją

Jak przekazało radio RMF FM, 57-letni mężczyzna wrócił na wolność za sprawą poręczenia majątkowego, na które zgodził się wcześniej sąd. Co ważne, śledczy nie zgadzają się z tą decyzją i chcą doprowadzić do ponownego umieszczenia podejrzanego w areszcie. Prokuratura zdążyła złożyć już zażalenie i obecnie czeka na termin posiedzenia. Sąd Okręgowy w Sosnowcu zdecyduje o kolejnych krokach w sprawie.

Przypomnijmy, że śledczy argumentowali konieczność zastosowania środka zapobiegawczego przede wszystkim grożącą podejrzanemu surową karą. W ich ocenie istnieje ryzyko, że mężczyzna mógłby próbować uciec lub utrudniać postępowanie. Podkreślono jednak przy tym, że od początku współpracuje on z organami ścigania i przyznaje się do winy. Decyzja sądu od początku miała charakter warunkowy, co oznaczało, iż w określonych okolicznościach środek zapobiegawczy mógł zostać zmieniony.

Prokuratura przekazuje na bieżąco nowe informacje. Śledztwo ws. wypadku trwa

Postępowanie w sprawie wypadku nadal trwa. Prokuratura podkreśla również, że choć dotychczasowe ustalenia mogą prowadzić do skierowania aktu oskarżenia przeciwko 57-latkowi, wciąż konieczne jest zgromadzenie pełnego materiału dowodowego. Śledczy mają skupić się m.in. na telefonie komórkowym kierowcy. Chcą ustalić, czy mężczyzna nie korzystał z niego w momencie wypadku. Urządzenie zostało już zabezpieczone i przekazane do specjalistycznych badań. - To będzie dla nas bardzo intensywny czas pod kątem działań procesowych. Postaramy się działać jak najszybciej - podkreślił prokurator Bartosz Kilian. Więcej na ten temat przeczytacie w artykule: "Prokuratura bada nowy trop ws. śmierci Łukasza Litewki. Zabezpieczono telefon kierowcy".

Więcej o: