Karol Nawrocki od niemal miesiąca obejmuje stanowisko prezydenta Polski. W tym czasie zdarzyło mu się już zabierać głos publicznie w języku angielskim. Przypomnijmy, że jeszcze w czasie kampanii wyborczej podkreślał, iż nie ma z tym żadnego problemu. - Ja wiele spraw w języku angielskim dla Polski już załatwiłem. Przez ostatnie lata te relacje prowadziłem jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej, więc oczywiście operuję językiem angielskim - wyjawił prezydent podczas konferencji we Włoszczowie w listopadzie 2024 roku. Teraz jego umiejętności wzięła pod lupę anglistka z kanału na YouTube "Po Cudzemu" - Arlena Witt.
- Najważniejsze jest to, że wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego w języku angielskim są płynne i zrozumiałe. Nie wymawia wszystkich słów poprawnie, ale nie zakłóca to komunikacji, a język właśnie do komunikacji służy - skomentowała w rozmowie z Plejadą anglistka. Co ciekawe, jej zdaniem prezydent ma władać językiem angielskim na poziomie większości z nas. - Określiłabym ten poziom jako poziom zbliżony do umiejętności przeciętnego Polaka - oceniła dalej Arlena Witt.
Specjalistka stwierdziła również, że Karol Nawrocki posługuje się angielskim lepiej niż Andrzej Duda, jednak zarazem też gorzej niż np. Rafał Trzaskowski. - Nie mówi tak świetnie, jak Rafał Trzaskowski czy Radosław Sikorski, którzy są moim zdaniem wzorem dla innych polityków pod względem znajomości angielskiego, ale mówi lepiej niż Andrzej Duda - skomentowała anglistka.
Temat umiejętności językowych prezydenta poruszono również przy okazji spotkania Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim, na które zaproszono też europejskich liderów. Karol Nawrocki nie udał się wtedy jednak do Waszyngtonu. Dziennikarze snuli później domysły, iż prezydent nie pojawił się na spotkaniu właśnie ze względu na znajomość języka angielskiego. Dopytał o to na antenie TVN24 Konrad Piasecki, gdy jego gościem w programie był szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. - Zapewniam, że (kompetencje językowe - red.) są bardzo dobre. (...) Jutro będzie rozmowa z premierem Kanady i będzie ona prowadzona bez udziału tłumacza. (...) Nie sądzę, żebyśmy akurat po francusku prowadzili tę rozmowę - skomentował polityk, dopytywany o znajomość angielskiego przez Karola Nawrockiego.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!