Więcej o życiu gwiazd przeczytasz na Gazeta.pl
Dziennikarka i prezenterka telewizyjna Anna Wendzikowska, która pojawia się w "Dzień dobry TVN", w ostatnim czasie aktywna jest przede wszystkim na Instagramie. Gwiazda często podróżuje i spędza czas z córkami, a malowniczymi zdjęciami chętnie dzieli się z niemal 500 tys. obserwujących. Co jakiś czas dziennikarce zdarza się także skupić na bardziej coachingowej czy wręcz duchowej stronie, jak np. wtedy, gdy analizowała, co oznaczają łabędzie, które spotkała na spacerze. Tym razem Wendzikowska zdecydowała się wskazać benefity wcześniejszego wstawania.
Na InstaStories dziennikarki pojawił się screen z anglojęzycznego artykułu zatytułowanego "Jak wcześnie wstawać? Osiem korzyści z wczesnego wstawania". Możemy w nim przeczytać, że poranna pobudka m.in. poprawia jakość snu, redukuje stres, wpływa na funkcje poznawcze organizmu, wzmaga produktywność, a także daje więcej czasu na zjedzenie śniadania i poranny trening. Można więc spodziewać się, że aby mieć spokojny i niespieszny poranek, Anna Wendzikowska wstaje na długo przed świtem, a budzik ustawia na godzinę piątą czy wartą rano. Nic bardziej mylnego - jak widać na screenie, za wczesną porę dziennikarka uznaje godzinę 7:19.
Być może w czasie wakacji, czy w dniu wolnym od pracy można faktycznie uznać to za bardzo wczesną pobudkę. Realia są jednak takie, że o tej porze większość ludzi już dawno jest na nogach, odwozi dzieci do szkoły, zaczyna zajęcia, jedzie do pracy, czy od kilku godzin jest na porannej zmianie. I niestety do rozpoczynania dnia o tej porze raczej nikogo dodatkowo zachęcać już nie trzeba.
W nowym "Ranczu" zabraknie uwielbianej gwiazdy. "Nie było żadnego telefonu"
Zadyma w sieci po wizycie Tuska na planie "Rancza". Reżyser nie wytrzymał
Tusk odwiedził "polityków" na planie "Rancza", a internauci płaczą ze śmiechu. Hitem komentarz Barcisia
72-letni polityk znów stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranka jest młodsza o 34 lata
Uciekają do Dubaju. To istny raj na ziemi? "Jak się to złoto podrapie, to schodzi"
Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. Ceniony aktor miał 75 lat
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Gangster, który brylował na salonach. Przed egzekucją Pershing usłyszał cztery słowa
Stachursky pojawił się na scenie "Lata z Radiem" i zszokował widzów. "Kto to jest?"