Skontaktowaliśmy się z Joanną Senyszyn, żeby spytać ją, czy wizyta Donalda Tuska na planie serialu "Ranczo" była czymś niewłaściwym i nie przystającym do funkcji premiera. Polityczka do tematu podeszła z dużym dystansem i nie doszukiwała się większej sensacji. W pewnym momencie padło jednak zaskakujące porównanie.
Joanna Senyszyn nie widzi większego problemu z wizytą Donalda Tuska na planie "Rancza". W pewnym momencie polityczka porównała jednak urzędującego premiera do I sekretarza z czasów PZPR, Edwarda Gierka. - Przeciwnicy polityczni zawsze będą mieć pretensje o wszystko, a zwolennicy będą się zachwycać. Do polityków generalnie można odnieść zasadę - cokolwiek uczynisz, będzie źle. O Donaldzie Tusku kiedyś się mówiło, że wszystko jest "winą Tuska" i to w czasach, gdy rządził PiS. Warto jednak zauważyć, że on jest premierem, a nie tylko politykiem. Bo polityków jest na kopy. Premier czy prezydent to już są takie funkcje i stanowiska, które zmuszają do pewnej powściągliwości. Natomiast nie widzę w tym absolutnie niczego złego. To może co najwyżej przypominać takie gospodarskie wizyty Gierka. Zresztą jeszcze w poprzednich kadencjach premier Tusk lubił, rzekomo znienacka, wpaść na wcześniej przygotowane przecież śniadanie u górali, czy rolników - powiedziała Plotkowi Joanna Senyszyn.
Co ciekawe, Joanna Senyszyn przyznała, że sama oglądała serial "Ranczo" i przypadł jej do gustu. Polityczka podkreśliła, że miała na to czas w 2018 roku, gdy po wypadku była przez kilka miesięcy przykuta do łóżka. Wówczas nadrabiała serialowe zaległości i obejrzała kilka sezonów za jednym razem. - To jest jeden z nielicznych seriali, które oglądałam z przyjemnością. Bardzo mi się ten serial podobał - powiedziała Plotkowi Joanna Senyszyn.
W nowym "Ranczu" zabraknie uwielbianej gwiazdy. "Nie było żadnego telefonu"
Zadyma w sieci po wizycie Tuska na planie "Rancza". Reżyser nie wytrzymał
Tusk odwiedził "polityków" na planie "Rancza", a internauci płaczą ze śmiechu. Hitem komentarz Barcisia
Uciekają do Dubaju. To istny raj na ziemi? "Jak się to złoto podrapie, to schodzi"
72-letni polityk znów stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranka jest młodsza o 34 lata
Gangster, który brylował na salonach. Przed egzekucją Pershing usłyszał cztery słowa
Stachursky pojawił się na scenie "Lata z Radiem" i zszokował widzów. "Kto to jest?"
Internet zafascynowany sondami w TV Republika. Ich autorem jest stażysta z Kanady
Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. Ceniony aktor miał 75 lat