Zadyma w sieci po wizycie Tuska na planie "Rancza". Reżyser nie wytrzymał

Donald Tusk pojawił się w serialowych Wilkowyjach i rozpętał prawdziwą burzę w sieci. Reżyser popularnego "Rancza" zabrał głos w sprawie wizyty premiera na planie serialu.
Donald Tusk podczas wizyty na planie 'Rancza'
Donald Tusk podczas wizyty na planie 'Rancza'. Fot. Facebook.com/WojciechAdamczyk screen

Kontynuacja uwielbianego przez Polaków serialu "Ranczo" wzbudza ogromne emocje. Do tego stopnia, że na planie produkcji pojawił się Donald Tusk. Wyglądało na to, że wizyta premiera została pozytywnie odebrana przez aktorów i twórców serialu. Jak jednak można się domyślać, podzieliła opinię publiczną. W komentarzach zawrzało do tego stopnia, że reżyser wydał oświadczenie. 

Zobacz wideo Królikowski o powrocie "Rancza". Ma wątpliwości

Tusk na planie "Rancza". Reżyser serialu mówi o prestiżu

Reżyser Wojciech Adamczyk stwierdził, że obecność Donalda Tuska na planie "Rancza" to prestiż i docenienie serialowych Wilkowyj. Zaapelował wręcz do fanów serialu, żeby nie łączyli tego z sympatiami politycznymi. "Szanowni fani serialu "Ranczo"! Przestańcie, proszę, myśleć w kategoriach sympatii politycznych o dziele sztuki filmowej. Ktoś zna taki przypadek z historii polskiego serialu, że urzędujący premier Rzeczpospolitej odwiedził plan zdjęciowy? Powinniście być chyba dumni z twórców wilkowyjskiej opowieści, z popularności serialu, bo taka wizyta to prestiżowe wydarzenie! Przemyślcie to, proszę. Pozdrawiam was!" - napisał na swoim profilu na Facebooku. 

Tusk w Wilkowyjach, a w komentarzach afera. "Ocieplanie wizerunku premiera w dobie afery za aferą"

Tłumaczenia reżysera serialu nie przekonały jednak wszystkich. W komentarzach pojawiły się głosy, że Donald Tusk wykorzystuje popularność produkcji do zbijania kapitału politycznego. "Wojtek, jakich sympatii politycznych? Ten człowiek wykorzystuje "Ranczo" właśnie dla własnych politycznych potrzeb. Po to tam przyjechał. Głosy zebrać", "Właśnie plan zdjęciowy to nie miejsce dla premiera. Niezależnie, z jakiej byłby opcji politycznej. Sam pan pisze, że nigdzie na świecie nie było takiego planu. To chyba o czymś świadczy", "Ocieplanie wizerunku premiera w dobie afery za aferą. Zapraszanie na plan jednej ze stron politycznej. Całe piękno serialu zostało zaburzone. Straciliście widzów i to nie jednego. Ja "Rancza", z przykrością, nie będę już oglądał" - czytamy w komentarzach. 

Oczywiście nie zabrakło też osób, którym wizyta Donalda Tuska w serialowych Wilkowyjach bardzo się podobała. "Najlepszy premier, jeszcze lepszy serial", "Panie Wojciechu, jest pan tak samo otwartym umysłem jak premier Donald Tusk", "Cokolwiek się nie zrobi w tym kraju, i tak źle", "Gratulacje, to miłe wydarzenie" - pisali. 

Więcej o: