Pod koniec 2024 roku w mediach gruchnęła wiadomość o tym, że Blake Lively złożyła pozew przeciwko Justinowi Baldoniemu. Aktorzy zagrali wspólnie w filmie "It Ends with Us". Baldoni był także reżyserem tej produkcji. Lively oskarżyła go o molestowanie seksualne oraz celowe niszczenie reputacji. Na odpowiedź aktora nie trzeba było długo czekać. Baldoni także pozwał Lively. Stwierdził, że żona Ryana Reynoldsa manipuluje mediami oraz go oczernia. Teraz światło dzienne ujrzał jeden z dowodów aktora.
Portal dailymail.co.uk dotarł do prywatnej konwersacji Justina Baldoniego i Blake Lively. Aktorka wyraziła w treści wiadomości niezadowolenie z chłodnej reakcji reżysera na jej pomysły związane z filmową sceną na dachu. Wspomniała także o tym, że inicjatywa spotkała się z aprobatą męża oraz Taylor Swift. Jak przekazuje dailymail.co.uk, napięcie między Baldonim i Lively wywołane sceną w filmie doprowadziło do tego, że przestali się do siebie odzywać.
Według portalu reżyser "poczuł się zobowiązany", aby napisać do koleżanki z planu. Zaznaczył, że podobały mu się jej pomysły i czułby to nawet "bez aprobaty Ryana i Taylor". Lively zdobyła się na odpowiedź. "Oni [Reynolds i Swift - przyp.red.] wiedzą również, że nie zawsze potrafię zadbać o to, by mnie zauważono i doceniono, ponieważ boję się, że zaszkodzę czyjemuś ego lub że utrudnię cały proces. Oni nie przejmują się tym. I dlatego wszyscy słuchają ich z szacunkiem i entuzjazmem. Więc chyba muszę przestać martwić się, że ludzie mnie lubią" - napisała wówczas Blake Lively.
PRZECZYTAJ TEŻ: Afery między Blake Lively a Justinem Baldonim ciąg dalszy. Głos zabrała żona reżysera
W odpowiedzi Justin Baldoni wysłał żonie Ryana Reynoldsa wiadomość głosową. Przeprosił ją za swoje zachowanie. "Jasne, masz świetnych przyjaciół. Jeśli tak się czułaś i oni o tym wiedzieli... Cholera. Wszyscy powinniśmy mieć takich przyjaciół, pomijając fakt, że są to dwie z najbardziej kreatywnych osób na planecie… Wy troje razem jesteście niewiarygodni. Mówiąc o energii. Sile. Wszyscy troje" - zacytował treść wiadomości głosowej portal dailymail.co.uk.
W dalszej części Baldoni docenił zmiany zaproponowane przez Lively i pochwalił jej kreatywność. Wspomniał także o budowaniu relacji. "Ty i ja próbowaliśmy zbudować relację, co uważam za udane. Oto rozmawiamy o 2 w nocy" - powiedział. Padły także słowa o współpracy. "Naprawdę, nie mogę się doczekać, aby spędzić razem czas i wierzę, że to wpłynie na naszą chemię, która, jak sądzę, istnieje. Była od samego początku, więc byłem bardzo podekscytowany, kiedy zgodziłaś się być częścią tego projektu. Wierzę, że wynika to z tego, że oboje jesteśmy tak pracowici i mamy wizję" - dodał Baldoni.
Dziennikarka nie wytrzymała podczas kłótni polityków na wizji. Nagle wstała i...
Tuż przed randką z Ashtonem Kutcherem została zamordowana. Po latach aktor musiał zeznawać
Zaskakujące powitanie Tuska z Nawrockim. Jedna rzecz zwraca uwagę
Wiśniewska mówi o wakacjach z synami po rozstaniu. "Tak samo robi tata dzieci"
Tak przedstawiła Bursztynowicz na wizji. Drugą wpadkę też zapamiętała na zawsze
Podróżnik z USA ma dla Polaków radę. "Musicie..."
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Peretti przejechała pół Polski, żeby odebrać męża z aresztu. Nie udało się. Prokurator zabrał głos