Grażyna Torbicka to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych polskich dziennikarek i prezenterek telewizyjnych. Przez 30 lat była związana z Telewizją Polską, z której niespodziewanie odeszła w 2016 roku. W najnowszym wywiadzie wróciła wspomnieniami do tego momentu i ujawniła nieznane dotąd kulisy tamtych wydarzeń.
W nowym wywiadzie dla Wirtualnej Polski Grażyna Torbicka opowiedziała o swojej pracy w TVP, a także o jej zakończeniu. Podkreśliła, że nie czuje żalu w stosunku do swoich byłych szefów i zdradziła, że decyzję o odejściu z Telewizji Polskiej podjęła, gdy nagle bez jej wiedzy wprowadzono zmiany w jej autorskim programie "Kocham kino".
- Podjęłam ją w jeden dzień. Ktoś bez mojej wiedzy przemontował mój program. Pomyślałam wtedy: to już nie jest miejsce dla mnie [...]. Moja decyzja o odejściu nie była dla mnie aktem odwagi, ale uwolnieniem. Po prostu była zgodna z wartościami, jakie wyznaję - podkreśliła.
Grażyna Torbicka nie ukrywała, że opuszczenie miejsca pracy, z którym była związana przez tak długi czas, było dla niej ogromną zmianą i to pod wieloma względami. Wydarzenie stało się jednak momentem przełomowym i impulsem do działania oraz realizowania jej zawodowych marzeń. Zdecydowała się założyć działalność gospodarczą i rozwinęła dwa duże projekty - w tym Festiwal Filmu i Sztuki BNP Paribas Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym.
- Uważam, że wtedy nie miałam innego wyjścia i że to było konieczne. Trzeba sobie w życiu stawiać wyzwania, niezależnie od tego, ile mamy lat. Czasami próbuje się nam wmówić, że nie tylko czegoś nam nie wypada, ale że na pewne rzeczy jest za późno - na zmianę pracy właśnie, na miłość, na sport, na samotną wyprawę kamperem czy na cokolwiek, co wychodzi poza utarte schematy. Mamy XXI w., a wciąż musimy o coś walczyć - powiedziała Grażyna Torbicka.
W ostatnim czasie Grażyna Torbicka chętnie udzielała wywiadów. Rozmawiała też z "Vivą!", dzieląc się swoimi refleksjami na temat przemijania. Podkreśliła, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że z wiekiem następują fizyczne ograniczenia, ale jej jeszcze nie dotknęły.
- Jestem aktywna, uprawiam sporty, chodzę na długie spacery i bardzo dbam o to, żeby to się nie zmieniało. Ważne, żeby nie odpuszczać. Choć ciało mnie nie ogranicza, jest jednak mniej elastyczne i trzeba bardziej uważać, bo kontuzje mogą być bardziej dotkliwe - powiedziała i dodała, że życie składa się tylko z chwil, którymi trzeba się cieszyć. Jest też świadoma, że problemy i tragedie życiowe są nieodłączną częścią życia, przez które trzeba przejść i być gotowym na kolejne.
Przyjaciółka Dody opowiedziała o walce z rakiem trzustki. To był pierwszy niepokojący objaw
Szwedzki influencer boi się, że "dostanie zakaz wstępu do Polski". Poszło o pierogi
To już nie księżna, a przyszła królowa. Stylizacja Kate na Trooping the Colour mówi sama za siebie
To zwróciło uwagę ekspertki w stylizacji Kosiniak-Kamysz. Takich słów nikt się nie spodziewał. "Tego nie da się kupić"
Nagranie z Martą Nawrocką obiegło sieć. Tak zachowała się w stosunku do kilkuletniej dziewczynki
Oburzona Bomba skarży się po wizycie w luksusowej restauracji. "Powiedział, że mam stąd iść"
W USA ostro walczą o Lewego. "Pokazali budynek, w którym Ania ma mieć studio fitness"
Pazura nie mógł uwierzyć w to, co usłyszał. Chodzi o kremację
Tłumy patrzyły na Mandarynę. Nagranie ze ślubu obiegło sieć