"Pomocy" i plejada sław. Popławska oraz siostry Chapko z ponadczasowym elementem

"Pomocy" to najnowszy film Sama Raimiego, którego dystrybucją zajął się Disney. Na premierze amerykańskiej produkcji nie mogło zabraknąć polskich gwiazd.
Magdalena Popławska, siostry Chapko
KAPIF

"Pomocy" wejdzie do polskich kin dopiero 30 stycznia 2026 roku, ale jak wiadomo, przedstawiciele polskiego show-biznesu mogą liczyć na pokaz specjalny nieco wcześniej. Do jednego z warszawskich kin zaproszono znanych aktorów i aktorki, które zapozowały na czerwonym dywanie. Jesteście ciekawi ich stylizacji?

Zobacz wideo Jaka przyszłość przed córkami Chylewskiej? Znamy odpowiedź

Magdalena Popławska na luzie, ale z zachowaniem trendów. Siostry Chapko jak zwykle klasa

Gwiazda "Ataku paniki", "Diagnozy" oraz "Podatku od miłości", czyli Magdalena Popławska, postawiła na miejską stylizację, składającą się z podwijanych jeansów, pastelowej bluzy bez kaptura oraz marynarki o fasonie oversize. Do tego aktorka dobrała jasne, sportowe obuwie, co stworzyło wygodną, ale i ponadczasową stylizację na wieczór. Miała jeden wspólny element z bliźniaczkami Chapko - koleżanki z branży również zbudowały kreacje z wykorzystaniem marynarek. 

Widzimy u jednej z nich czarną, lekko taliowaną marynarkę w połączeniu z luźnymi spodniami i kozakami na szpilce, a z kolei u drugiej możemy podziwiać brązowy komplet, który został wzbogacony koronkowym akcentem. Bliźniaczki postawiły na rozpuszczone włosy i naturalne makijaże. Więcej znajdziecie w naszej galerii: 

Karolina Pilarczyk pełna uśmiechu z partnerem. Tworzą zgrany duet od ponad 13 lat

Znana drifterka nie jest częstą bywalczynią czerwonych dywanów. Zdecydowanie chodzi na wybrane eventy i jak się okazuje, premiera była jednym z nich. Pilarczyk zapozowała w swoim charakterystycznym kolorze - wybrała na ten wieczór różowy sweter. Jak wiemy róż to kolor rozpoznawczy drifterki. Po raz kolejny zresztą pokazała się na ściance z Mariuszem Dziurleją, który jest także jej menedżerem. 

Co ciekawe, para nigdy nie stanęła na ślubnym kobiercu. - Ja też nie jestem taką osobą, która jako mała dziewczynka marzyła o sukni ślubnej, o weselu. To nigdy nie było moim marzeniem. Zawsze uważałam, że to jest strata pieniędzy, zwłaszcza, że jest to impreza dla rodziny, a nie dla państwa młodych, bo oni zawsze są znerwicowani i zestresowani. Zawsze się śmieję, że nie ma ani na to czasu, ani pieniędzy, więc spisaliśmy akt notarialny - zdradziła Pilarczyk w dawnej rozmowie z Jastrząb Post.

Więcej o: