19 lipca w warszawskim Kinogramie odbyła się długo wyczekiwana polska premiera "Barbie". Na miejscu zjawiła się cała plejada gwiazd. Naszą uwagę zwróciła Julia Wieniawa. Jak zwykle wyglądała obłędnie!
Na ten dzień czekało wiele osób. Już 21 lipca do polskich kin trafi "Barbie" z Margot Robbie. Największe polskie gwiazdy miały okazję pojawić się na premierowym pokazie już kilka dni wcześniej. Na miejscu zjawiła się bezbłędna Julia Wieniawa, która doskonale wpasowała się w tematykę. Tego wieczora miała na sobie różową mini z pięknie błyszczącymi się ramiączkami. Do tego dobrała szpilki zdobione srebrnymi kokardami, ale uwagę zwraca torebka. Była cała wysadzona cekinami. Doskonałe dopełnienie całości stanowiła srebrna biżuteria.
Choć na miejscu już znajdował się samochód, w którym gwiazdy miały okazję zrobić sobie zdjęcie, to Julia Wieniawa poszła o krok dalej. Na premierę przyjechała cabrio z różowymi fotelami i widać, że humor jej dopisywał. Co ciekawe, towarzyszył jej również pewien mężczyzna, z którym szła pod rękę. Więcej zdjęć Julii Wieniawy z premiery "Barbie" znajdziesz w naszej galerii na górze strony.
Tego wieczora na premierze "Barbie" zjawiła się również Klaudia Halejcio. Aktorka miała na sobie różową midi, którą zestawiła z błyszczącymi butami. Nie mogło również zabraknąć Joanny Opozdy, która olśniła w metalicznej sukience. ZOBACZ TEŻ: Córki Ryana Goslinga cieszą się, że gra Kena? Nie bardzo. "Są zdezorientowane"
Tego Magda Gessler się nie spodziewała. "Pierwszy raz w życiu mnie to spotkało"
Lewandowska rozstała się z nim tuż przed poznaniem Roberta. Niebywałe, gdzie spotkali się po latach
Céline Dion upadła na scenie w Paryżu. Chwilę później wydarzyło się coś jeszcze
Odcinek "Nasz nowy dom" wzbudził niezadowolenie. To wzburzyło widzów. "Nie może być tak, że..."
Po 27 latach włączyłam "Graczyków". Teraz potrzebna "oczu kąpiel"
Donald Tusk ruszył z podcastem. Już widać problem. I to duży
Koterski bez ogródek o nocnej prohibicji w całej Polsce. Nie owijał w bawełnę i zwrócił się do polityków
Mąż Gawryluk jest nauczycielem. Pokazał wypłatę za nadgodziny. "Cyrk, naprawdę"
Grzmią, że to koniec Książula. Mają rację? Zapomnieli, o jednej ważnej sprawie