W Warszawie odbyła się premiera najnowszej komedii w reżyserii Heathcliffa Janusza Iwanowskiego. "Gdzie diabeł nie może, tam baby pośle" to oparty na faktach film o kulisach powstania największych polskich fortun. Gdy półki sklepowe świeciły pustkami, czterech mężczyzn znalazło sposób na zarabianie ogromnych pieniędzy. Okazuje się jednak, że prawdziwą żyłkę do interesów miały jednak kobiety. Na premierze filmu pojawili się aktorzy występujący w filmie, twórcy, a także zaproszeni goście, m.in. Małgorzata Kożuchowska, Joanna Opozda, Maciej Zakościelny i Misiek Koterski. Naszą uwagę zwróciła jednak Dominika Gwit. Aktorka jest w zaawansowanej ciąży.
Dominika Gwit spodziewa się swojego pierwszego dziecka. Już niedługo celebrytka rozpocznie trzeci trymestr ciąży. Ostatnio zrobiła nawet "test sukienki" i wyjawiła fanom, że pomimo tego, że dziecko rośnie, to wciąż nosi ten sam rozmiar. Trzeba przyznać, że aktorka na czerwonym dywanie prezentowała się kwitnąco. Na premierze pojawiła się w kolorowej, klasycznej sukience maxi. Kolorystyka kreacji doskonale pasowała do karnacji Dominiki. Celebrytka postawiła też na dość delikatny makijaż i skromną biżuterię. Całość podkreśliła naturalnym uczesaniem, co dodało stylizacji efektu świeżości. Rozpromieniona aktorka posyłała fotoreporterom uśmiechy. Widać, że czuje się doskonale.
Więcej zdjęć gwiazd z czerwonego dywanu filmu "Gdzie diabeł nie może, tam baby pośle" znajdziesz w galerii na górze strony.
Partnerka pożegnała Łukasza Litewkę. "Zawsze będę cię kochać"
Sekcja zwłok Łukasza Litewki. Tak zginął
Poruszający hołd po śmierci Łukasza Litewki. Grafiki Matyldy Damięckiej chwytają za serce
Nowe informacje o kierowcy, który potrącił Litewkę. Prokurator zabrał głos
Pola Wiśniewska pierwszy raz o rozwodzie. "Zaczynam życie od początku"
Wyznanie partnerki Łukasza Litewki chwyta za serce. Tak dowiedziała się o tragedii
Książę Louis na niepublikowanych wcześniej kadrach. Tak spędza czas z dala od Pałacu
To tak wygląda Żurnalista! W końcu po latach pokazał twarz. Gdy ujawnił swoje stawki, internet oszalał
Żurnalista twierdzi, że dostał pieniądze za wywiad z Prokopem. Dziennikarz nie przebierał w słowach