Urbański zafundował sobie... grzywkę. W komentarzach wrze. Nie wszystkim się spodobało

Hubert Urbański pokazał się w nowej odsłonie. Prowadzący "Milionerów" zdecydował się na ostre i modne cięcie.
Hubert Urbański
Fot. KAPIF

Hubert Urbański wraz z nadejściem wiosny postanowił zmienić nieco image. Prezenter znany z "Milionerów" zaszalał u fryzjera i odświeżył fryzurę. Zdecydował się na modne w tym sezonie cięcie. Niestety, nie wszystkim się spodobało.   

Zobacz wideo Urbański wystąpi w "TzG"? Wtem powspominał Mołek

Hubert Urbański z grzywką

Hubert Urbański na Instagramie pochwalił się zdjęciami z planu najnowszego, świątecznego odcinka "Milionerów", w którym wystąpiły gwiazdy Aleksandra Filipek i Aleksander Sikora, a także duet znany z "Ninja vs Ninja" - Jerzy Mielewski i Łukasz Jurkowski (więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ). Fotografie Urbańskiego zdecydowanie się wyróżniały się się spośród innych, dlatego, że prezenter pozował do nich w nowej fryzurze. 60-latek zdecydował się na modne i młodzieżowe cięcie typu french crop, które charakteryzuje się krótkimi włosami po bokach i grzywką sięgającą aż do czoła. W podobnej fryzurze mogliśmy ostatnio zobaczyć m.in. Dawida Podsiadłę.

Okazuje się, że nowa fryzura Urbańskiego wzbudziła duże zainteresowanie internautów. "W tej fryzurze przypominasz prowadzącego z rumuńskiej wersji 'Milionerów'", "Że ty się na coś takiego zdecydowałeś" "Mi się podoba, jest git" - pisali. Znaleźli się jednak i tacy, którzy postanowili wyrazić swoją dezaprobatę. "Fryz beznadziejny" - napisała jedna z internautek. Urbański nie pozostawił tych słów bez odpowiedzi.  "Dziękuję za bezcenną uwagę…" - odpisał ironicznie. A jak wam podoba się prezenter w takiej odsłonie?

Takie wykształcenie ma Hubert Urbański

Jakiś czas temu prowadzący "Milionerów" gościł w studiu "halo tu polsat". Wyjawił wówczas, że w przeszłości studiował filologię indyjską. Skąd taki wybór kierunku? - Szczerze powiedziawszy, to po prostu były egzaminy, które byłem w stanie zdać. Nie chciałem odbyć służby, co było w ogóle takim trendem wśród moich rówieśników, chyba bardzo słusznym. (...) I po prostu szukałem takiego wydziału, gdzie można było zdawać z języków - zdawałem rosyjski, angielski i język polski. To umiałem wtedy - komentował Hubert Urbański w "halo tu polsat". Po roku rzucił kierunek. Później próbował swoich sił w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie, jednak z niej również zrezygnował.

Więcej o: