Kamil popularność zyskał dzięki udziałowi w siódmej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Eksperci zdecydowali się na połączenie go z Agnieszką. Początkowo wyglądali na dobrze dobranych, kiedy jednak kamery opuściły włocławskie mieszkanie pary, Borkowski przyznał, że nic nie poczuł do swojej żony. Aktualnie małżeństwo jest już po rozwodzie i pozostaje w koleżeńskiej relacji. Ponadto Kamil i Agnieszka prężnie działają w mediach społecznościowych. Ostatnie zdjęcie uczestnika telewizyjnego eksperymentu nieco nas zaskoczyło...
Kamil dodał zdjęcie na Instagramie z krótkim komentarzem dotyczącym nierozpieszczającej rodaków pogody. Na ujęciu dało się zauważyć, że uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zdecydował się na odświeżenie wizerunku. Dotąd Borkowski nie pozwalał, by zarost na jego twarzy był widoczny. Nadchodząca wiosna skłoniła go chyba do małej rewolucji, bowiem były mąż Agnieszki zapuścił brodę... W takim wydaniu wygląda na pewno dojrzalej.
Poproszę już piątek. I gdzie jest wiosna?! - żalił się Borkowski na Instagramie.
Zarówno Kamil, jak i Agnieszka ułożyli sobie już życie po nieudanym małżeństwie. Borkowski związał się z piękną blondynką. Jego wybranką jest 22-letnia Ukrainka, z którą chętnie publikuje zdjęcia w mediach społecznościowych. Agnieszka miłość odnalazła z kolei u boku tajemniczego Sebastiana. Para niedawno świętowała pierwszą rocznicę związku, a na ich profilach na Instagramie pojawił się filmik podsumowujący rok znajomości.
Wpadka Meghan Markle. I to od razu na pierwszym publicznym wyjściu w Wielkiej Brytanii
Tak Zełenski zachowywał się po rozmowach z Tuskiem w Brukseli. "Jakby mówił..."
Zięć Donalda Trumpa pozwany. W tle saudyjskie miliardy
Książulo kupił najdroższy chleb na świecie. "Czuję się jak skończony frajer"
Fabijański i Darya zaskoczyli parę młodą na weselu. "Wszyscy byli w szoku"
Chajzerowie zachwyceni, że zapewniają innym rozrywkę. O tym zapomnieli
Afera wokół nowej rzeczniczki Trumpa i jej kwalifikacje. "W Polsce nie skończyłoby się to najlepiej"
Wszyscy patrzą na Margaretę i jej partnera. Prawdziwy problem "Kochaj albo wróć" tkwi gdzieś indziej
Ceniony dziennikarz nie żyje. "Dziękujemy ci za wszystko"