Zięć Donalda Trumpa pozwany. W tle saudyjskie miliardy

Zięć Donalda Trumpa znalazł się w centrum poważnych oskarżeń. Organizacja CREW domaga się od Jareda Kushnera ujawnienia jego interesów biznesowych. Wskazano na zaangażowanie dyplomatyczne i jego powiązanie z zagranicznymi inwestorami.
Zięć Donalda Trumpa z poważnymi zarzutami
Zięć Donalda Trumpa z poważnymi zarzutami. Fot. REUTERS/Evan Vucci, REUTERS/Kylie Cooper

Jared Kushner to amerykański inwestor i przedsiębiorca. Mężczyzna, który jest także mężem Ivanki Trump, pełni także rolę specjalnego wysłannika Stanów Zjednoczonych do spraw misji pokojowych. Teraz nad Kushnerem ciążą poważne zarzuty. Organizacja nadzorująca etykę w administracji publicznej oskarża zięcia Donalda Trumpa o "wywieranie ogromnego wpływu na amerykańską politykę zagraniczną przy jednoczesnym utrzymywaniu powiązań finansowych z zagranicznymi rządami". 

Zobacz wideo Zalewski tak zareagował na wieść o śmierci Dolly Parton

Zięć Trumpa z poważnymi zarzutami. Jego firma zarządza aktywami zagranicznych inwestorów

Wspomniana organizacja 14 października złożyła w sądzie federalnym 45-stronicowy pozew, z którego wynika, że Jared Kushner nie ujawnił swoich interesów finansowych związanych z działalnością dyplomatyczną podczas drugiej kadencji Donalda Trumpa. W pozwie mowa m.in. o prywatnej firmie inwestycyjnej Kushnera, Affinity Partners, która ma zarządzać aktywami o wartości bliskiej 6 miliardów dolarów. Aktywa te w 99 proc. należą do zagranicznych inwestorów, w tym państwowych funduszy majątkowych z Arabii Saudyjskiej, Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. 

Citizens for Responsibility and Ethics in Washington (CREW) argumentuje, że powiązania finansowe Jareda Kushnera mogą prowadzić do konfliktu interesów, ponieważ nadal "reprezentuje on Stany Zjednoczone w delikatnych negocjacjach międzynarodowych". "Nakładanie się obowiązków dyplomatycznych i interesów biznesowych Jareda Kushnera sprawia, iż przejrzystość finansowa ma szczególne znaczenie" - czytamy w pozwie. 

Jared Kushner wydał oświadczenie

W pozwie nie ma dowodów na to, że zięć Donalda Trumpa czerpał korzyści finansowe z konkretnej decyzji dyplomatycznej, ale mężczyźnie zarzuca się, że nie złożył publicznych oświadczeń dotyczących swoich interesów finansowych, które są wymagane na mocy ustawy o etyce w administracji rządowej. Jared Kushner już wcześniej utrzymywał, że jego powiązania biznesowe nie wpływają na decyzje dyplomatyczne. W oświadczeniu z 8 października zapewniał, że "nigdy nie podejmował działań dyplomatycznych w celu osiągnięcia korzyści dla siebie, firmy Affinity ani jej inwestorów, a zewnętrzni doradcy ds. etyki oraz prawnicy Białego Domu potwierdzili, iż przestrzega obowiązujących wymogów".

Więcej o: