Kinga Rusin w 2020 roku wzbudziła powszechną sensację, gdy opublikowała zdjęcie z Adele, które wykonała na after party po gali rozdania Oscarów. "Na wczorajszej prywatnej imprezie Beyoncé i Jaya-Z rozmawiałam z Adele o... butach (...), a Jay-Z uczył mnie imprezowego układu tanecznego. Wiem, że brzmi to surrealistycznie. (...). Zaczęło się od rozmowy z Adele o moich szpilkach (...). Szczerze, nie poznałam jej, bo jest teraz szczupła jak przecinek! Gadałyśmy, zaśmiewając się do momentu, kiedy powiedziała, jak się nazywa..." - mogliśmy przeczytać w poście, który przed laty zarchiwizowała Rusin, choć później powrócił on na jej profil. Telewizja Polska wyemitowała wówczas prześmiewczy materiał Macieja Sawickiego "Medialna burza po wpisie Kingi Rusin", a prezenterka zapowiedziała kroki prawne. Po sześciu latach przekazała na Instagramie, że zwyciężyła i przedstawiła uzasadnienie wyroku.
Na Instagramie Rusin pojawił się post, w którym wyjawiła, że po latach udało się jej wygrać z Telewizją Polską w sądzie "Sprawiedliwość i prawda zatriumfowały! Sąd w prawomocnym wyroku rozstrzygnął sprawę dotyczącą mojego zdjęcia z Adele i mojej krótkiej relacji z imprezy pooscarowej" - napisała na wstępie. "Poniżej cytaty z uzasadnienia wyroku. Sąd ustalił, że artykuły w prasie światowej 'w żaden sposób nie wskazywały, aby przedmiotowy wpis wywołał falę oburzenia', a wręcz przeciwnie - media zajęły się po prostu "'zaskakującą metamorfozą piosenkarki Adele'. Tak pisały o tym People, Fox News, Daily Mail czy amerykańskie Elle. Wśród manipulacji sąd wskazał 'próby przypisania wypowiedzi amerykańskiej modelki Chrissy Teigen' do mojego wpisu" - czytamy.
Sąd ustalił, że choć panowała zasada nierobienia zdjęć, fotografia Rusin z Adele została wykonana w hotelowym patio, gdzie "zasada ta nie obowiązywała". "W kontekście kłamstw na powyższe tematy sąd stwierdził, że doszło 'do oczywistego naruszenia [moich] dóbr osobistych', 'trudno [to] wytłumaczyć inaczej, niż jako świadomą próbę zmanipulowania faktów', a działanie TVP 'było bezprawne, jak i zawinione'" - dowiadujemy się.
15 października przed wydaniem "19.30" pojawiła się plansza, na której TVP przepraszało Kingę Rusin. "Telewizja Polska S.A. w Warszawie przeprasza Panią Kingę Rusin za naruszenie Jej dóbr osobistych, dobrego imienia i godności w materiale "Medialna burza po wpisie Kingi Rusin", dotyczącym relacji z Oscarów i wyemitowanym w programie "Wiadomości" dnia 16 lutego 2020 r. [...] Oświadczenie sporządzone zostało na skutek przegranego procesu sądowego" - mogliśmy przeczytać.
Maryla Rodowicz szuka pracowniczki. Takie stawia wymagania
Ceniony dziennikarz nie żyje. "Dziękujemy ci za wszystko"
Wszyscy mówią o wpadkach nowej rzeczniczki Białego Domu. "Największym problemem było..."
Meghan i książę Harry wśród tłumów fanów w Wielkiej Brytanii. Ekspertka wskazuje problem
Youtuber od pięciu dni jest w chłodni. Wyszło na jaw, po co to zrobił
To dlatego Chajzer tak szybko oświadczył się Biance. Miał konkretny powód. Po nowym podcaście w komentarzach wrze
Tomasz Sekielski schudł niemal 100 kg. Tego już nie tknie. Można się zdziwić
Skrytykowała zachowanie Świątek. Pola Lis zabrała głos
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"