Michał Szpak jako Michael Starling?

Choć Michał Szpak nie wygrał programu "X-Factor", udało mu się zwrócić na siebie uwagę nie tylko w naszym kraju. Kto o nim napisał?
Michał Szpak czyli czarny łabędź czy też sceniczny 'Armageddon'. Faworyt programu 'X-Factor' zaśpiewał 'I Don't Want To Miss A Thing' z repertuaru Aerosmith. Nie rzucił jury na kolana. Mozil stwierdził, że to był najgorszy jego występ. Maja powiedziała, że poszedł na łatwiznę. Widzowie byli innego zdania. Szpak przeszedł do kolejnego etapu.
kapif

Pierwszej wzmianki na portalach zagranicznych Michał doczekał się ze strony Alexandry Burke, z którą wystąpił w finale. Wokalistka bardzo mu kibicowała i wspomniała o tym na swoim Twitterze, dodając prośbę:

Polsko, głosujcie na niego!

Gdy więc portal dailymail.co.uk opisywał wizytę piosenkarki w Polsce, jego redaktorzy uznali, że warto o tym wspomnieć. W artykule napisano o tym, że Alexandra starała się wypromować Michała. Nie nazwano go jednak Michał Szpak, lecz przetłumaczono jego nazwisko na Michael Starling.

Myślicie, że to dla niego zaszczyt?

Zobacz także:

Jarosław Kuźniar największym przegranym X -Factor ?

Gienek Loska wygrał X -Factor !

Śmieszne miny jurorów X -Factor

Więcej o: