W wyborach do stołecznej rady miasta Anita i Edyta Zaboroś dostały w sumie zaledwie 2O głosów. Co ciekawe, głosy nie rozłożyły się po równo, bo Edyta dostała ich 12, a Anicie przypadło 8. Okazuje się jednak, że udział w wyborach był jedynie promocją ich singla o wymownym tytule "Troubles" (z ang. problemy).
Tytuł jak najbardziej trafiony, bo skojarzenie z bliźniaczkami nie przynosi jak do tej pory zbytnich sukcesów. Grzegorz Napieralski , skorzystał z ich wokalnej pomocy w czasie kampanii na prezydenta Polski, a Grzegorza Osyrę wspomagały w walce o fotel prezydenta Mysłowic. Ani jednemu, ani drugiemu się nie udało.
Cóż, "troubles" jak bliźnięta, chodzą parami.
"Aniołki Napieralskiego": Kandydowałyśmy "dla jaj"...
Mart
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Kaczorowska i Rogacewicz kończyli program, gdy nagle padła deklaracja. W studiu zawrzało
Strój Marty Nawrockiej w TVN24 nie był przypadkowy. Stylistka mówi, czego zabrakło
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Markowska szczerze o relacji z Kopczyńskim po rozstaniu. "To nie jest łatwe"
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Jacek Sasin schudł aż 50 kg w półtora roku. Jak? Tak wspomina swoją przemianę
Warta 12 milionów funtów posiadłość Clooneya zniszczona. Została zalana
Ewa Gawryluk wyjawiła treść ostatniego SMS-a od Bożeny Dykiel. "Już go nie wykasuję"